Reklama

„KTÓŻ JAK BÓG…”

O młodych i do młodych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Rozpoczyna się kolejny rok akademicki. Upłynęło już wiele lat od czasu, gdy pracowałem wśród częstochowskich studentów jako duszpasterz akademicki, ale ciągle jeszcze czuję ducha tej pracy, przypadającej na lata szalejącego w Polsce i krajach ościennych reżimu komunistycznego i każącej mocno stać na straży wartości podstawowych. My, ówcześni duszpasterze akademiccy, tworzyliśmy wtedy bardzo przyjazny związek, który nie miał jakichś szczególnych ram formalnych, jednak sprawiał, że wszyscy sercem i duszą byliśmy przy naszej umiłowanej młodzieży. A mieliśmy w ośrodkach duszpasterskich piękną, wspaniałą młodzież. Przychodzili tam ludzie, którzy naprawdę kochali Pana Boga i Kościół, i tylko w ten sposób odnajdywali sens swojego życia i pracy. Przynależność do duszpasterstwa akademickiego nie była wówczas sprawą prostą. Przede wszystkim to środowisko było mocno inwigilowane przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy mieli bardzo precyzyjny plan rozsadzania tych nieformalnych wspólnot od wewnątrz, m.in. wciągania studentów do współpracy z SB, szantażu podczas egzaminów, podstępnego fotografowania itd. Jednak dopiero dzisiaj, gdy przegląda się teczki IPN-u, widać, jak wielu studentów było nękanych przez te służby. Aż dziw, że ten resort tyle czasu poświęcał i podejmował tyle zabiegów, żeby przyglądać się z bliska dziełu wszechstronnego formowania młodego człowieka, z uwzględnieniem pierwiastka duchowego. Nie uprawialiśmy przecież w DA żadnej polityki, nie prowadziliśmy żadnych działań przeciwko władzy ludowej, ale staraliśmy się otwierać studentowi oczy w duchu prawdy i Ewangelii, chcieliśmy, żeby samodzielnie myślał i podejmował decyzje zgodne z sumieniem oraz znał swoją ludzką godność.

Było w naszym duszpasterstwie dużo modlitwy, ale i śpiewu, i zwykłej młodzieńczej zabawy, co sprawiało, że ludzie czuli się ze sobą bardzo związani, i mogę zaświadczyć, że te więzy przyjaźni przetrwały do dziś. Patrząc z naszej strony, duszpasterzy - była to zwykła praca typu katechetycznego: podejmowaliśmy ważniejsze tematy z zakresu teologii dogmatycznej, moralnej, fundamentalnej, katolickiej nauki społecznej, filozofii, historii Kościoła, życia małżeńskiego i rodzinnego - to, co było potrzebne młodemu człowiekowi, który chciał się kiedyś zaliczać do tzw. inteligencji katolickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Warto też zauważyć, że ze środowiska duszpasterstwa akademickiego wywodzi się wiele małżeństw - w znakomitej większości trwałych. My, duszpasterze, chrzciliśmy później ich dzieci i towarzyszyliśmy w ich rozwoju. Były to piękne lata, do których często powracam serdecznym wspomnieniem, obejmując pamięcią wspólne wyjazdy obozowe w góry, nad morze czy nad jeziora, ciekawe dyskusje i rozmowy. Wiele radości sprawia mi każdy telefon czy list od moich przyjaciół wychowanków, czuję ich problemy i staram się pomagać w ich rozwiązywaniu. Nie tylko zresztą ja wspominam ten okres tak serdecznie, dziś, gdy niewielka grupa ówczesnych studentów z częstochowskiego DA spotyka się czasem razem, czują się tak, jakby dopiero powrócili z wykładów, choć są już babciami i dziadkami. Zapominają o dystansie czasowym, duch jest ten sam.

Warto również przypomnieć majową akademicką pielgrzymkę na Jasną Górę, którą jako duszpasterz częstochowski organizowałem przez 16 lat. Było to też wielkie wydarzenie dla Częstochowy. Trzeba było przygotowywać posiłki dla kilkunastu tysięcy ludzi, zorganizować noclegi. Dokonywałem zakupu ok. 11 tys. rogali, kilkuset chlebów, kilku tysięcy porcji zupy. Oczywiście, nie byłem sam. Swoją pomoc oferowali również inni duszpasterze, m.in. starszy już wtedy o. Władysław Siwek, jezuita ze Szczecina, oraz liczne zastępy młodzieży z pasją i chęcią pomocy.

Patrząc na dzisiejszą młodzież, studentów i studentki, martwię się, że choć czasy są już bezpieczniejsze, tak niewielki ich procent korzysta z oferty duszpasterstw akademickich.

Reklama

UKOCHANA MŁODZIEŻY! Jesteście grupą, która niedługo będzie decydować o losach ojczyzny. Dziś zaczynacie naukę na różnego typu wyższych uczelniach. Wiedzcie, że - nawet gdy ukończycie kilka fakultetów - jeśli ominiecie Kościół i jego naukę ewangeliczną, Wasze wykształcenie będzie niepełne i ograniczone. Bo duchowość związana z moralnością jest nieodłączną częścią życia człowieka, zwłaszcza tego wykształconego. Czekają więc na Was kapłani - młodzi, dynamiczni duszpasterze, którzy chcą Wam pomóc, osłonić przed ciemnościami bez Boga, zagubieniem i grzechem. Wiem, zapewne niewielu z Was będzie czytać ten mój apel. Ale macie rodziców, przyjaciół, którzy mogą Was do DA zachęcić. Duszpasterstwo akademickie ma dzisiaj jeszcze inną, bardziej nowoczesną formułę, wiele ciekawych i inspirujących propozycji, a nade wszystko chce Wam pokazać prawdziwy Kościół, oparty na Ewangelii i nauczaniu obecnego papieża Franciszka.

DA to wielka szansa dla młodego pokolenia Polaków. Nie można iść przez życie, hołdując hasłu: „Róbta, co chceta”. To zwyczajna nieodpowiedzialność. Ileż później dramatów - rodzinnych, społecznych i tych osobistych. Można do tego nie dopuścić. A poza tym - Kościół nie jest taki, jak malują go w mediach. Zobaczycie Kościół szczęśliwy, który jest wspólnotą ludzi normalnych, uczynnych, reagujących na potrzeby bliźniego. Przyjrzyjcie się tylko wielkim Polakom - ludziom świętym, jak np. Jan Paweł II. Nie ma w jego postawie niczego, co byłoby uprawianiem indywidualizmu - to człowiek budujący piękny świat, jaki i my powinniśmy budować. Może jesteście dziś zauroczeni różnymi smakami życia, zachłyśnięci wolnością w znaczeniu zwykłej swawoli. Może w duchu liberalizmu moralnego próbujecie budować przyszłość. Nie łudźmy się, to nie ta droga. Nie życzę Wam, Drodzy Młodzi Przyjaciele, jakichś nieszczęść czy kłopotów - przeciwnie, chciałbym, żeby wszyscy byli szczęśliwi. Ale kiedy życie nie będzie nas rozpieszczać i przyjdą trudne dni i trudne decyzje, gwarancją, że pójdziemy w dobrym kierunku, jest właściwa formacja duchowa, świadomość dobrze spełnionych obowiązków. Człowiek oparty na Bożym prawie i Bożej łasce może pokonać nieszczęście i zło.

W duchu wielkiej miłości do młodych zapraszam też naszą Umiłowaną Młodzież do przyjaźni z „Niedzielą”. Znajdziecie tam całe strony dla Was przeznaczone i wiele tekstów, które z pewnością Was zainteresują. Spróbujcie uczynić zwrot we właściwą stronę i - nie spóźnijcie się na spotkanie z Bogiem, który na Was czeka...

2013-09-30 14:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zielarka ze szkoły św. Hildegardy

Niedziela kielecka 42/2012, str. 4-5

[ TEMATY ]

ludzie

T.D.

Teresa Tomaszewska w swojej zielarni "Oaza"

Teresa Tomaszewska w swojej zielarni Oaza

To św. Hildegarda sprawiła, że Teresa Tomaszewska porzuciła karierę w międzynarodowych korporacjach i zamieniła wojewódzkie Kielce na Hutę Szklaną u stóp Świętego Krzyża, gdzie w pełni mogła oddawać się pasji - ziołolecznictwu, najchętniej w zgodzie z nauką swojej mistrzyni, średniowiecznej benedyktynki św. Hildegardy. Uważa, że Święta, jej styl życia i uwielbienia Boga są w Polsce wciąż zbyt egzotyczne, wciąż zapomniane. 7 października br. Benedykt XVI ogłosił Hildegardę Doktorem Kościoła. Papież pięknie ją nazywa: „prorokini germańska”, „Sybilla znad Renu”, „kobiecy geniusz”. A spotkanie z Teresą Tomaszewską to spotkanie ze św. Hildegardą

Teresa jest członkiem Kręgu Przyjaciół św. Hildegardy z Bingen, absolwentką warsztatów i kursów specjalistycznych, m.in. w Szwajcarii i Włoszech oraz w poznańskim Instytucie Roślin Zielarskich, gdzie w 2009 r. uzyskała państwowy certyfikat. W jej zielarni „Oaza” w pasażu handlowym przy Osadzie Średniowiecznej w Hucie Szklanej - można znaleźć wizerunki Hildegardy, książki o niej, produkty, przyprawy, a nawet kamienie, opisane i zalecane przez Świętą. Dla turystów i pielgrzymów z Polski imię Hildegardy wciąż niewiele mówi, za to Niemcy i Austriacy wzruszają się do łez, gdy w Puszczy Jodłowej odnajdują ulubioną patronkę i przewodniczkę.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Szarbela

[ TEMATY ]

św. Charbel

św. Charbel Makhlouf

Szarbel Makhlouf

św. Szarbel

Mat.prasowy

Nowennę można rozpocząć w dowolnym czasie. Uroczyście jest odprawiana w klasztorze w Annai jako przygotowanie do trzeciej niedzieli lipca, głównej uroczystości poświęconej świętemu Szarbelowi, na pamiątkę jego święceń kapłańskich 23 lipca 1859 roku.

Przedstawiajmy swe intencje miłosiernemu Bogu za wstawiennictwem świętego Szarbela. Odprawiających ją zachęca się do codziennej Komunii Świętej.
CZYTAJ DALEJ

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję