Reklama

Niedziela Lubelska

Święte wieczory

Niedziela lubelska 51/2014, str. 8

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święta Bożego Narodzenia, jak chyba żadne inne, przepełnione są tradycją. Dzięki bogatej symbolice, obrzędom i zwyczajom, są najbardziej popularnymi i rodzinnymi świętami.

Po adwentowym, radosnym oczekiwaniu – które, niestety, często jest jedynie czasem wzmożonych zakupów w udekorowanych świątecznie już od listopada marketach; spotykanych w sklepach i na ulicach tysiącach tandetnych krasnali, udających nieudolnie św. Mikołaja; niebywałych w skali roku domowych porządkach; szamotaninie na ostatnią chwilę z karpiem i wyglądaniu pierwszej gwiazdy na niebie – nadchodzi ten wyjątkowy wieczór. Wigilia i dwanaście potraw, sianko pod obrusem i opłatek na stole, choinka i prezenty pod nią, szopka i żłóbek, Pasterka i kolędy – to bez wątpienia najczęstsze i najmilsze skojarzenia dorocznego wspomnienia narodzin Chrystusa. Zastanówmy się, jak jeszcze można duchowo ubogacić ten święty czas?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Modlitwa i Eucharystia są tym, co powinno stanowić centrum zarówno przygotowań, jak i samej uroczystości Narodzenia Bożej Dzieciny. Najpierw więc udział w adwentowych Roratach, i oczywiście, rekolekcjach wraz z sakramentem pokuty i pojednania, następnie tradycyjnej Pasterce o północy, później zaś obrzędach okresu bożonarodzeniowego, poprzez uroczystość Objawienia Pańskiego do święta Chrztu Pańskiego lub – zgodnie z tradycją przedsoborową – aż do święta Ofiarowania Pańskiego. Nie zapominajmy także o lekturze Pisma Świętego towarzyszącej wigilijnej wieczerzy. Spróbujmy czas ten wykorzystać także z pożytkiem dla bliźnich. Niech pozostawione na wigilijnym stole nakrycie nie będzie jedynie jeszcze jednym pustym – dosłownie i w przenośni – przejawem tradycji, niech skłoni do pochylenia się nad potrzebującymi, nawet jeżeli nikt obcy nie zapuka do nas tego wieczoru i nie poprosi o gościnę. Skoro zaś te święta są najbardziej rodzinne, to pogłębmy też więzi łączące nas z bliskimi. Poświęćmy sobie nawzajem więcej czasu; zwróćmy uwagę na nękające nas, często na pierwszy rzut oka niezauważalne problemy. Odezwijmy się do siebie życzliwiej.

W dawnej Polsce od Wigilii do Trzech Króli obchodzono tzw. święte wieczory. W tych dniach po zachodzie słońca powstrzymywano się od wszelkich cięższych prac. Według wierzeń ludowych, które stanowiły pozostałość przypadających przed wiekami w tym samym czasie zimowych uroczystości ku czci zmarłych, miało to służyć zapewnieniu sobie życzliwości dusz, a duszom bezpieczeństwa. W szczególności wystrzegano się szycia, przędzenia i zwijania nici, zamiatania śmieci, aby duszy nie zaszyć, nie związać i nie wymieść. Każdy z tych dni po wieczerzy wszyscy domownicy – jak pisał badacz kultury staropolskiej Zygmunt Gloger – spędzali na śpiewaniu kolęd o narodzeniu Jezusowym i słuchaniu opowiadań o czasach dawnych.

W XXI wieku w rolę starców, przekazujących młodemu pokoleniu zapomniane podania i baśnie, wcieliły się media, szczególnie zaś wszechobecna telewizja, tworząc jakże inne od tych sprzed stuleci więzy ze słuchaczami. A może by tak w te święte wieczory nie włączać komputera i telewizora, z tak „ważnymi” wieściami z kraju i ze świata, nie śledzić z zapartym tchem losów serialowych bohaterów naszych czasów, nie emocjonować się politykami, nie kibicować sportowcom na skoczniach, stokach i lodowiskach, tylko usiąść przy stole w rodzinnym gronie lub spotkać się w kręgu znajomych i wzorem naszych przodków wsłuchać się w siebie nawzajem...

2014-12-19 11:51

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bożonarodzeniowe zwyczaje

Święta Bożego Narodzenia mają bez wątpienia wyjątkowy charakter. Gorączkowe przygotowania i nerwowa gonitwa za zakupami nie mogą jednak przesłonić ich rodzinnej atmosfery, w której od wielu już pokoleń praktykujemy różnorakie bożonarodzeniowe zwyczaje.

Warto zatem dziś skierować nasze myśli w stronę domu rodzinnego, który niejednokrotnie pachniał dopiero co przyniesionym sianem, świeżo upieczonym ciastem i świąteczną choinką, pod którą odnajdywaliśmy upragnione prezenty. Właśnie tam - w blasku wigilijnej świecy - uczyliśmy się rozpoznawać twarze bliskich nam osób, z których wielu nie ma już pośród nas. Atmosfera tamtych dni już niedługo na nowo zagości w naszych mieszkaniach i domach. Być może bożonarodzeniowa szopka, pięknie przyozdobiona choinka lub też radośnie śpiewana kolęda okażą się niebawem swoistym środkiem do zetknięcia się z samym Bogiem. Przed nami zaś po raz kolejny pojawi się wyjątkowa możliwość powrotu do źródeł naszej wiary, do dziecięcego wręcz zawierzenia Bogu. Wszystkie świąteczne zwyczaje mają nas zatem doprowadzić do lepszego życia w kontekście wiary, którą wyznajemy. Dlatego też nabiorą one sobie właściwego sensu, gdy będą wypływały z faktu, że Bóg naprawdę dla nas się narodził w osobie Jezusa z Nazaretu.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Nawrocki wspomina ks. Romana Kotlarza

2026-08-18 21:06

[ TEMATY ]

ks. Roman Kotlarz

Archiwum Diecezji Radomskiej

Ks. Roman Kotlarz przy obrazie Matki Bożej

Ks. Roman Kotlarz przy obrazie Matki Bożej

- Swoim życiem i postawą dał przykład heroicznej miłości bliźniego i ojczyzny - napisał prezydent Polski Karol Nawrocki w liście do uczestników obchodów 50. rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza, które odbyły się wieczorem, 18 sierpnia w Kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie koło Radomia.

W liście prezydent Nawrocki zapewnił o modlitwie w intencji beatyfikacji "wspaniałego, odważnego i niezłomnego kapłana".
CZYTAJ DALEJ

125. rocznica poświęcenia krzyża na Giewoncie

2026-08-19 08:19

[ TEMATY ]

Giewont

Adobe Stock

125 lat temu, 9 lipca 1901 roku, na tatrzańskim Giewoncie (1895 m n.p.m.) stanął krzyż. Inicjatorem przedsięwzięcia był był ówczesny proboszcz Zakopanego ks. Kazimierz Kaszelewski. Metalowy krzyż, który miał stanąć na Giewoncie zamówiono w fabryce Góreckiego w Krakowie, a pod Tatry przywieziono go koleją. 19 sierpnia przypada zaś 125. rocznica poświęcenia krzyża na szczycie w Tatrach.

Było to wielkie przedsięwzięcie organizacyjne oraz techniczne. Ks. Kaszelewski tak relacjonował na łamach krakowskiego miesięcznika "Ilustracja Polska": "Mając krzyż na miejscu zapowiedziałem moim parafianom wyprawę na Giewont. Dnia 3 lipca zebrali się też tutejsi górale w liczbie około 250 osób i 18 wozów przy kościele. Po Mszy św. wyruszyliśmy do Kuźnic, rozdzieliwszy żelazo na pojedyncze wozy, które też wywiozły je dokąd się dało, tj. do tzw. «Piekiełka». Tu nastąpił podział. Wszyscy mieli co dźwigać tem więcej, że prócz żelaza trzeba było wynieść 400 kg cementu i dwadzieścia kilka konewek płóciennych wody.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję