Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Jubileuszowy ROK

Niedziela bielsko-żywiecka 48/2015, str. VI

[ TEMATY ]

wystawa

MR

Wystawy w ROK-u cze?sto dotycza? tematyki religijnej

Wystawy w ROK-u cze?sto dotycza? tematyki religijnej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ćwierćwiecze istnienia Galeria Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury (ROK) w Bielsku-Białej podsumowała retrospekcyjną wystawę. Z tej okazji wystawiono ok. 60 prac artystów ludowych i profesjonalnych z różnych stron Polski. Większość z nich podejmowała tematykę religijną. Na wystawie nie zabrakło grafik, ikon, malarstwa na szkle i rzeźby.

– Zgromadziliśmy prace artystów, którzy byli prezentowani u nas w ciągu ostatnich 25 lat. Są to osoby z całej Polski. Osoby, które prezentują różne gatunki sztuki. Mamy więc tutaj ludzi, którzy skończyli trzy klasy szkoły podstawowej, jak i profesorów Akademii Sztuk Pięknych. Przekrój jest więc olbrzymi – tłumaczy Zbigniew Micherdziński, kurator wystawy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W ciągu 25 lat istnienia galera ROK gościła prawie 240 wystaw. Od wielu lat współpracuje ona z różnymi kolekcjonerami, m.in. z Leszkiem Macakiem z Krakowa (właściciel prawie 3 tys. prac) i Gerardem Trefoniem z Rudy Śląskiej (zbieraczem dzieł artystów śląskich). Oprócz prac polskich twórców w salach galerii można było zobaczyć zbiór ukraińskich i białoruskich ikon, czy greckie fotografie. Na finisarz wystawy planowany jest katalog, który zaprezentuje 5 ostatnich lat wystawienniczych galerii. Wcześniej, 20 lat jej istnienia zostało podsumowane w wydawnictwie albumowym „Galeria Sztuki ROK. Jej historia i przyjaciele”.

Wystawę można oglądać w godz. 10-17 do 11 grudnia. Tydzień po jej zakończeniu, 18 grudnia we wnętrzach galerii zagoszczą prace o tematyce bożonarodzeniowej. Ich autorami są artyści zrzeszeni w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych w oddziale beskidzkim STL. – Wiele dobrego zawdzięczamy osobie bp. Tadeusza Rakoczego. Mieliśmy z nim dobrą współpracę. Emerytowany Ordynariusz często pisał dla nas teksty zapowiadające nasze wystawy. On czuł, rozumiał i doceniał sztukę – powiedział Z. Micherdziński. I dodał, że dzieła wytwarzane przez artystów ludowych zawsze będą miały religijny charakter, bo jest on wpisany w ich odwieczną naturę.

2015-11-26 10:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Sacrum, góry i natura”: wystawa w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie

[ TEMATY ]

wystawa

Krzysztof Świertok

„Sacrum, góry i natura” – to tematyka wystawy prac z zakresu malarstwa, rysunku, fotografii oraz grafiki, którą można było zobaczyć wieczorem 21 kwietnia w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Podczas wernisażu wystawy swoje prace zaprezentowali członkowie Stowarzyszenia „Goliat”. Swoje zdjęcia pokazał m. in. Krzysztof Świertok, fotograf jasnogórski. Autorami pozostałych prac byli: Małgorzata Świertok, Arkadiusz Dzielawski, Filip Świertok, Łukasz Kolman, Agnieszka Budny i Paula Grzybek.
CZYTAJ DALEJ

Peru: wybrano piosenkę, która ma towarzyszyć podróży Leona XIV

2026-07-13 20:18

[ TEMATY ]

Peru

Podróż Papieża

filipefrazao/fotolia

Titicaca in Peru, Latin America

Titicaca in Peru, Latin America

Utwór „León, hermano del camino” („Leonie, bracie w podróży”) zwyciężył w ogólnokrajowym konkursie zorganizowanym przez Narodowy Instytut Radia i Telewizji Peru (IRTP), Konferencję Episkopatu Peru i Archidiecezję Limy, mającym na celu wyłonienie oficjalnej piosenki na wizytę apostolską Ojca Świętego w Peru, zaplanowaną na listopad br. Skomponowany został w rytmach andyjskich przez Peruwiańczyka Jaime Montoyę, a wykonuje go chór Aguchita.

Wśród pierwszych reakcji znalazły się słowa samego Leona XIV, który złożył szczere gratulacje w liście do kard. Carlosa Castillo, arcybiskupa Limy. „Piosenka jest przepiękna!” - napisał papież, doceniając zaangażowanie i kreatywność setek uczestników.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję