Na wstępie serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za umieszczane na łamach „Niedzieli” artykuły oraz listy. Jestem stałym czytelnikiem Pani tekstów. Od 3 lat przebywam w zakładzie karnym i postanowiłem napisać, z nadzieją, że zainteresuję Panią swoim listem.
Mam wspaniałą żonę oraz dwójkę kochających dzieci – 7-letnią córeczkę i 2,5-letniego synka. Moja rodzina jest dla mnie wszystkim.
Piszę do Pani, licząc, że za Jej pośrednictwem znajdę pomoc dla rodziny, której sytuacja finansowa jest bardzo trudna. żona otrzymuje jedynie zasiłek alimentacyjny w wysokości 1 tys. zł, z tej kwoty ponad połowa – ok. 550 zł/miesiąc – to wydatki związane z mieszkaniem i opłatami. Na życie mojej rodzinie pozostaje ok. 450 zł. Zwracałem się o pomoc do różnych fundacji, sądów, MOPS-u, ale niestety, wszędzie tłumaczono się brakiem środków. Długo zbierałem się do napisania tego listu do Pani, ale serce po prostu mi pęka.
Za wszystko Bóg zapłać, niecierpliwie czekam na odpowiedź od Pani. Niech św. Jan Paweł II wspiera Panią w codziennej pracy.
Pozdrawiam
KB
Reklama
W dalszej części listu jest prośba tylko o pomoc dla rodziny, zaś dla autora listu – o materiały do korespondencji i do rozmów telefonicznych. Czyli dla siebie tylko tyle, żeby móc kontaktować się z rodziną. No cóż, mimo dobrych chęci my także nie jesteśmy właściwym adresatem takiego listu. Ale wierzymy w moc Czytelników.
I jeszcze jedno. Taki list jest odpowiedzią na pytanie, czy potrzebny jest nam program „Rodzina 500+”. Proszę sobie policzyć.
Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».
Kościół wspomina 27 sierpnia matkę św. Augustyna, kobietę niezwykłą i wzór dla chrześcijańskich matek. U boku syna, który oddalił się od wiary katolickiej, znalazła siłę, by stawiać czoła trudnym chwilom poprzez modlitwę oraz słuchanie Słowa Bożego - pisze Vatican News. Na kilka dni przed śmiercią, w Ostii Tiberinie, przeżyła mistyczne doświadczenie, które pozwoliło jej zrozumieć ostateczny sens życia.
Ostia w 387 roku musiała być spokojnym miasteczkiem położonym nad morzem, kiedy przybył tam Aureliusz Augustyn, który nawrócił się na wiarę katolicką i pozostawił w Mediolanie katedrę retoryki. Towarzyszyli mu matka Monika, syn Adeodat – którego miał z kobietą, z którą żył przez ponad dziesięć lat – brat Nawigiusz oraz przyjaciele Alipiusz i Ewodiusz. Zamierzali powrócić do Afryki i osiąść jako servi Dei (słudzy Boga) w Tagaste, swojej rodzinnej ziemi.
Msza św. w kościele św. Augustyna w Rzymie we wspomnienie św. Moniki
Obyśmy byli narzędziami pokoju Chrystusa w naszym świecie – powiedział o. Joseph Farrell, przeor generalny Zakonu Świętego Augustyna, w homilii podczas Mszy św. w liturgiczne wspomnienie św. Moniki. Jak informuje Vatican News, przeor mówił, byśmy jak ona zostali zapamiętani słowami „Święta Dobroć”.
W przypadającą dziś uroczystość św. Moniki, matki św. Augustyna, w poświęconej mu rzymskiej bazylice na Polu Marsowym, o. Farrell podkreślił, że św. Augustyna i jego matkę łączyła bardzo silna więź.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.