Majowy weekend sprzyja myśleniu o wyprawach, podróżach, a choćby o wczasach pod gruszą, które już tuż-tuż. Pewnie niewielu ruszy śladami Anny Boreckiej „Przez Karpaty na Ararat”, a potem „Z Polski do Chin”, ale warto o tych śladach poczytać. Wszak kto czyta książki, żyje podwójnie, a pomarzyć dobra rzecz. W tym przypadku pomarzyć o przejechaniu stopem przez 50 krajów, przez które już dziś przejechać się nie da, bo parowóz historii przyspieszył i wybuchły w nich wojny. Podróże po Europie i Azji Borecka opisała – reporterskim, żywym językiem – na razie w dwóch tomach „Alpinistki na autostopie”. Kolejne są w... drodze.
Znanego z Telewizji Republika Stefana Czernieckiego też pewnie nie dogonimy. Sporo jeździł po świecie i przeżył jeszcze więcej przygód. W programie „Za siódmą górą” w Republice często gra obrazem, widokiem, krajobrazem. Treści, przygód, reporterskiego „mięsa” tam niewiele. Treść jest w książce „Po drugiej stronie”, nieźle, żywo napisanej. Najwięcej opowieści jest z obu Ameryk (od Meksyku w dół), widać, że autor jest nimi zafascynowany i nic nie jest w stanie go zrazić. Jest zawiedziony pobytem na Borneo. „Przed wyjazdem miałem o niej inne wyobrażenie” – pisze i szybko się reflektuje, że wyspa po prostu jest autentyczna. Z krwi i kości, z cuchnącymi kałużami w ciemnych miejskich zaułkach, z upiornymi, nieremontowanymi od lat blokowiskami w Sandakanie. Ale także z niesamowitą dżunglą, najstarszym lasem na świecie.
Był kaznodzieją i spowiednikiem, unikał rozgłosu. Wojna sprawiła, że miejscem jego posługi stała się więzienna cela.
Czy w chwili próby potrafilibyśmy zachować się tak, jak trzeba, a przy tym nie stracić nadziei? Skromny kapucyn z maleńkiego Zachorzowa na ziemi opoczyńskiej wytrzymał próbę czasu. Józef Krzysztofik urodził się w 1908 r. w rodzinie rolników. Do zakonu kapucynów wstąpił jako bardzo młody człowiek. Przyjął zakonne imię Henryk. Okazał się na tyle zdolny, że przełożeni wysłali go na studia do Holandii, a następnie na Uniwersytet Gregoriański w Rzymie. Po powrocie do kraju pracował w Lublinie. Był cenionym wykładowcą, kaznodzieją i spowiednikiem, ale unikał rozgłosu.
Kolejny kościół katolicki w Nigerii został zaatakowany, tym razem podczas niedzielnej Mszy świętej. Do zdarzenia doszło w niedzielę 2 sierpnia rano w kościele św. Józefa w Inoyi, w stanie Enugu, na południowym wschodzie kraju.
Co najmniej siedmiu uzbrojonych mężczyzn wtargnęło do budynku, wywołując panikę. Według agencji informacyjnej Fides, napastnicy przerwali Mszę, a następnie wzięli jako zakładników trzy osoby: seminarzystę, katechetę i parafianina. Wykorzystując zamieszanie, uciekli w kierunku pobliskiego lasu. Atak nastąpił, gdy okolicę nawiedziła ulewa. Przerażeni wierni uciekli z kościoła w poszukiwaniu schronienia. Niektórzy parafianie próbowali ścigać porywaczy, ale zostali zmuszeni do zaniechania pościgu ze względu na posiadaną przez zamachowców broń i aby uniknąć dalszego narażania życia zakładników.
„Pierwszy jest wymiar humanitarny. Życie ludzkie musi być chronione w każdy możliwy sposób. Jeśli nie jesteśmy do tego zdolni, wszystko inne smakuje już jak porażka naszego człowieczeństwa” - powiedział bp Mariano Crociata, przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), przed spotkaniem ministrów spraw wewnętrznych UE, zwołanym dziś z powodu wydarzeń w Ceucie, gdzie dziesiątki tysięcy młodych migrantów podjęło desperacką próbę dotarcia do tej północnoafrykańskiej cząstki Europy.
„Uderzające jest poczucie, że tysiące ludzi, którzy próbowali przedostać się do kraju europejskiego, zostały z jednej strony wykorzystane, z drugiej odrzucone i porzucone” - stwierdził biskup włoskiej diecezji Latina. Są to „ludzie, o których nikt się nie troszczy i których, w rzeczywistości, próbuje się pozbyć”, co „daje do myślenia wszystkim, zarówno urzędnikom państwowym, jak i obywatelom”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.