Uwaga! Opozycja ma nową strategię. Już nie straszy faszyzmem, bo nie chwycił, ale polexitem. Politycy totalnej opozycji na siłę chcą wmówić, że rząd chce nas wyprowadzić z Unii Europejskiej. A gdy tak się stanie – straszą – stracimy dziesiątki miliardów złotych. Przy tej okazji naszła nas taka filozoficzna myśl, że za rządów PO straciliśmy ponad 200 mld zł z wyłudzonego VAT-u i wcale nie musieliśmy wychodzić z UE.
Czy byli w pracy?
Jednego dopołudnia Obywatele RP zatroskani o los polskiego sądownictwa zablokowali budynek, w którym obradowała KRS, nie chcąc dopuścić do postępu prac nad wyborem kandydatów do Sądu Najwyższego. Z podziwem patrzyliśmy na zaangażowanie grupy, ale jednocześnie zastanawialiśmy się – skąd oni mają tyle czasu i dlaczego nie są w pracy? No właśnie, a może oni byli w pracy.
Owadorasizm
Polski kornik drukarz to jednak ma chody w Komisji Europejskiej. Może sobie swobodnie wcinać świerki i włos z głowy, albo lepiej: z łebka, mu nie spadnie. Nie to co jego niemiecki ziomek – kornik drukarz z Bawarii. Ten to dopiero ma przerąbane. Jak tylko nabrał apetytu na niemieckie świerki, to zaraz w ruch poszły piły i nawet Komisja Europejska tego malutkiego żyjątka nie uratowała. No przecież to czysty owadorasizm.
Ziemia w Hiszpanii zadrżała trzy razy podczas transmisji finałowego meczu tegorocznego mundialu, co pokazały rozmieszczone w całym kraju sejsmografy. Powodem zjawiska były reakcje milionów kibiców – poinformowała w poniedziałek hiszpańska Wyższa Rada Badań Naukowych (CSIC).
„Zapisy pokazują trzy wyraźne momenty szczytowe w trakcie meczu, widoczne jednocześnie na czujnikach sieciowych: gol Ferrana Torresa, gol, którego VAR ostatecznie nie uznał, i najbardziej intensywne wydarzenie wieczoru - końcowy gwizdek” – uściśliła CSIC, która jest w Hiszpanii największą państwową agencją zajmującą się badaniami naukowymi.
Wieczorem 27 czerwca 1877 roku rozpoczęły się trwające do 16 września tego roku objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Są to jedyne w Polsce objawienia, które uznał Kościół katolicki.
W związku z przypadającą w czwartek rocznicą w gietrzwałdzkim sanktuarium cały dzień będą prowadzone modlitwy i nabożeństwa. Wieczorem zaś będzie można wysłuchać wykładu o błogosławionej Barbarze Samulowskiej, jednej z gietrzwałdzkich wizjonerek. Oprócz Samulowskiej Kościół katolicki za wizjonerkę uznał Justynę Szafryńską. To ona, jako pierwsza zobaczyła na rosnącym w sąsiedztwie wiejskiego kościoła klonie "zjawę". Opisała ją jako "piękną w bieli dziewicę z długimi jaśniejącemi włosami sięgającymi poza ramiona".
"Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego" pokaże jednego z najbardziej niezwykłych polskich duchownych z perspektywy, której dotąd nie znaliśmy. Nowy dokument TVP powstał z prywatnych nagrań, niepublikowanych archiwaliów i wspomnień najbliższych, odsłaniając Kaczkowskiego nie tylko jako kapłana i twórcę puckiego hospicjum, ale też człowieka zmagającego się z chorobą, lękiem i własnymi słabościami.
Ksiądz Jan Kaczkowski – kapłan, społecznik i twórca puckiego hospicjum – dał się poznać jako altruista, pełen dystansu do siebie, charyzmy i humoru. W najnowszym dokumencie poznamy go bliżej: nie tylko jako osobę publiczną, ale przede wszystkim jako człowieka zmagającego się z własnymi słabościami, lękami i nieuleczalną chorobą.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.