Reklama

Autorytety dały się nabrać

Niech się autorytety nie łudzą i nie usprawiedliwiają, że wystąpiły w dobrej sprawie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mężczyzna kreujący się na kobietę, czyli niejaki Margot, który trafił do aresztu za bandycki napad na przedstawiciela Fundacji „Pro-Prawo do Życia” i uszkodzenie jej furgonetki, mający na swoim koncie także obrazę uczuć religijnych chrześcijan przez skandaliczne „udekorowanie” tęczową flagą figury Chrystusa sprzed kościoła Świętego Krzyża w Warszawie – ledwie opuścił areszt, a już zdążył się popisać skrajną wulgarnością przeciwko Polsce i przeciwko konkretnym osobom. Wygląda na to, że autorytety, które niedawno poręczyły za Margot, dały się nabrać i oszukać. Warto było poręczać za człowieka, który o autorytetach pewnie nie słyszał, a jeżeli nawet słyszał, to ma ich – jak na skandalistę i anarchistę przystało – w „głębokim poważaniu”?

Ciekawe, że do opamiętania i miarkowania się wzywają Margot osoby ideowo mu bliższe, jakby rozumiały, że przekroczył granice społecznej ekspresji i wolności słowa. Autorytety jednak milczą, autorytety schowały głowę w piasek! Może z osłupienia, że tak łatwo dały się wmanewrować w poręczenie za człowieka absolutnie na to niezasługującego? No chyba że jednak ze wstydu, iż pochopnym poręczeniem naraziły dobre imię Polski i dały przyzwolenie na anarchię wobec Kościoła czy przedstawicieli demokratycznie wybranej władzy?

Niech się autorytety nie łudzą i nie usprawiedliwiają, że wystąpiły w dobrej sprawie. Dzisiaj poręczyły za Margot, a jutro on i inni bandyci znów kogoś pobiją, zawieszą tęczową flagę na pomniku Bohaterów Getta w Warszawie, dopuszczą się jakichś ekscesów w synagodze lub meczecie albo zwyzywają państwo Izrael. W końcu anarchiści i rewolucjoniści zwrócą się przeciw nim samym, bo oni żadnych autorytetów nie uznają.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-09-09 11:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwsza święta Ameryki

Niedziela Ogólnopolska 47/2025, str. 68-69

[ TEMATY ]

świadectwo

Ameryka

Domena publiczna

Elżbieta Anna Seton

Elżbieta Anna Seton

Niewiastę dzielną któż znajdzie – pyta Biblia. Oto właśnie ona – Elżbieta Anna Seton, pierwsza święta Stanów Zjednoczonych.

Była pedagogiem, konwertytką i założycielką pierwszych szkół katolickich w Stanach Zjednoczonych. Urodziła się 28 sierpnia 1774 r. w Nowym Jorku w zamożnej protestanckiej rodzinie. Gdy miała 2 lata, zmarła jej matka Katarzyna. Wtedy jej ojciec – Ryszard Bayley ożenił się powtórnie. Po jakimś czasie małżeństwo rozpadło się. Dla małej Elżbiety te doświadczenia były bardzo trudne. W jej życiu nastąpiła zmiana, gdy w wieku 20 lat wyszła za mąż za bogatego przedsiębiorcę Williama Magee Setona, z którym miała pięcioro dzieci. Poświęciła się ich wychowaniu. Niczego im nie brakowało materialnie. Elżbieta, która miała wszystko, nie skupiała się jednak na tym, co ma, ale zawsze dostrzegała biedę i potrzeby innych, pomagała więc chorym i ubogim.
CZYTAJ DALEJ

Kościół niesie wsparcie po tragedii w Crans-Montana w Szwajcarii

2026-01-03 11:00

[ TEMATY ]

Kościół

Szwajcaria

niesie wsparcie

Crans‑Montana

PAP

Świece i kwiatu w miejscu tragicznego pożaru w Szwajcarii

Świece i kwiatu w miejscu tragicznego pożaru w Szwajcarii

Kościół katolicki w Szwajcarii niesie pomoc i wsparcie świadkom i bliskim ofiar tragicznego pożaru w kurorcie Crans-Montana. W rozmowie z mediami watykańskimi opowiada o tym bp Jean-Marie Lovey z diecezji Sion, na terenie której doszło do tragedii.

Opisując atmosferę, jaka panuje w diecezji po noworocznym dramacie, bp Lovey podkreśla, że jest ona „ciężka i pełna emocji”, a mieszkańcy noszą w sobie wiele pytań i niezrozumienia, które wymagają wyjaśnień. „To jest tak straszne” - mówi hierarcha, który od samego początku pozostaje w kontakcie z poszkodowanymi i księżmi, którzy im towarzyszą.
CZYTAJ DALEJ

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję