Pani Wanda P. napisała: Sprawa jest może drobna, ale czasami doprowadza mnie do wielkiej konfuzji. Otóż w mojej parafii nie ma możliwości, by się wyspowiadać poza Mszą św. Jedyny ksiądz staruszek, nasz rezydent, przychodzi nieco wcześniej, by zasiąść w konfesjonale. Inni księża wychodzą z zakrystii równo z dzwonkiem rozpoczynającym Mszę św., jak na jakiś sygnał do wymarszu! Druga sprawa to usytuowanie konfesjonałów – są tak blisko ławek pełnych ludzi, że czasem słychać i księdza, i penitenta, a nie ma dokąd uciec! Zdarzało mi się być w sytuacji przypadkowego „słuchacza” i nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Może to nie przeszkadzało osobom zainteresowanym, bo były zajęte, ale bardzo przeszkadzało to mnie, osobie postronnej. Nie chcę słuchać najintymniejszych zwierzeń, które przecież są też tajemnicą spowiedzi.
Właściwie ten list jest do duszpasterza, ale i ja mam podobne problemy, postaram się więc przedstawić moje zwykłe, ludzkie zdanie.
Droga Pani, zasada jest taka, że spowiedź powinna być przeprowadzana w warunkach intymności, czyli rozmawiają i słyszą się tylko dwie osoby (myślę o tych fizycznych...). Konfesjonały powinny więc być ustawione tak, by spełniały te warunki. Widziałam w jednym z kościołów konfesjonał z zamykanymi dwoma pomieszczeniami: dla księdza i dla penitenta. Jest to specjalny „mebel”, pewnie drogi, ale bardzo praktyczny. Musimy sobie jednak radzić w takich warunkach, jakie mamy. W swojej parafii możemy po prostu porozmawiać z księdzem proboszczem na temat wspólnych przecież problemów, by poszukać rozsądnych rozwiązań. To w końcu nasze wspólne dobro i powinniśmy się czuć odpowiedzialni za naszą wspólnotę.
Tak się składa, że ostatnio podczas wizyty duszpasterskiej (była taka opcja w naszej parafii dla ochotników) był u nas ksiądz proboszcz i o tym właśnie rozmawialiśmy. Opowiedziałam mu dla przykładu, jak to się spowiadałam (jak zwykle w trakcie Mszy św.) i ani ja nie słyszałam księdza spowiednika, ani on mnie. Tylko Pan Jezus nas słyszał, ale to chyba nie wystarczy...
Nie znam się aż tak dobrze na przepisach, lecz dawniej były wybrane dni spowiedzi między Mszami św. Teraz też bywają, np. przed Wielkanocą lub Bożym Narodzeniem. I kolejki... A co na to Katechizm Kościoła Katolickiego?
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
Kard. Ryś do młodzieży: Bóg obiecuje, że dokona rzeczy niemożliwych, jeśli...
2026-08-04 20:59
Archidiecezja Krakowska
Archidiecezja Krakowska
Kard. Grzegorz Ryś podczas festiwalu Welcome to Paradise
- Bóg nie wymaga od Ciebie czynienia rzeczy niemożliwych. Bóg obiecuje, że dokona tego w Twoim życiu, jeśli powiesz Mu „tak”. Jeśli odpowiesz na Słowo Boże, które wydaje się niemożliwe - mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. odprawianej na festiwalu dla młodzieży Welcome to Paradise, który odbywa się w dniach 2-7 sierpnia we francuskim opactwie Hautecombe i jest organizowany przez Wspólnotę Chemin Neuf.
Kard. Grzegorz Ryś w czasie homilii zwrócił uwagę, że wierzyć w Boga, to nie znaczy wiedzieć, że On istnieje, bo wszystkie złe duchy to wiedzą, ale wierzyć to odpowiadać na Boże Słowo - tak jak Piotr, który po jeziorze ruszył w stronę Jezusa na Jego wezwanie. Metropolita krakowski przywołał słowa papieża Franciszka z jego pierwszej encykliki, w której napisał, że człowiek ma tyle wiary, ile idzie naprzód. - Zobaczysz po tym tygodniu, czy stoisz w tym samym miejscu, czy też przesunąłeś się trochę z miejsca, w którym byłeś przed przybyciem do Hautecombe. Wiara to Słowo Boże, które Cię prowadzi naprzód - mówił kardynał.
Rozpoczęły się internetowe zapisy na 101. Pieszą Pielgrzymkę Łódzką na Jasną Górę. Osoby, które chcą wyruszyć na pielgrzymi szlak, mogą zgłaszać swój udział online od 5 do 17 sierpnia.
Tegoroczna pielgrzymka odbędzie się pod hasłem „Matka Wiernego Ludu”. Organizatorzy podkreślają, że pielgrzymowanie jest drogą do spotkania z Jezusem Chrystusem, a najlepszą przewodniczką na tej drodze jest Maryja. Wspólne wędrowanie ma pomóc uczestnikom odkryć piękno żywego Kościoła oraz stać się czasem duchowej odnowy, pokoju i nadziei.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.