Reklama

Niedziela Kielecka

Co nam dał Rok Jubileuszowy

Na ile poznaliśmy bł. Wincentego Kadłubka w minionym, jubileuszowym roku, ogłoszonym z racji 800. rocznicy jego śmierci?

Niedziela kielecka 13/2024, str. I

[ TEMATY ]

Jędrzejów

TD

Eucharystią pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego zakończono Rok bł. Wincentego Kadłubka

Eucharystią pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego zakończono Rok bł. Wincentego Kadłubka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Błogosławiony Wincenty Kadłubek (1150 – 1223) zmarł 800 lat temu, był biskupiem krakowskim, a potem mnichem, piszącym w zaciszu jędrzejowskiej celi „Kronikę Polski”. We Mszy św. 8 marca licznie uczestniczyli wierni, Rycerze Kolumba, Rycerze św. Jana Pawła II, delegaci władz, pielgrzymi oraz kapłani diecezji kieleckiej. Właśnie 8 marca do Jędrzejowa dotarła, po przebyciu ponad 100 km, grupka pątników, pielgrzymujących po raz siódmy Szlakiem bł. Wincentego Kadłubka.

Bł. Wincenty, módl się za nami

Bp Jan Piotrowski nawiązał faktu sprzed roku, gdy 8 marca 2023 r. ogłosił Rok Jubileuszowy bł. Wincentego Kadłubka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Łaska wiary stała się życiową busolą bł. Wincentego, który we wspólnocie Kościoła odnalazł swe miejsce. Wsłuchując się w słowa Boskiego Mistrza „Pójdźcie za Mną wszyscy…”, podążał za Nim odważnie jako wierny sługa – mówił Ksiądz Biskup. Bł. Kadłubek stał się dla nas wszystkich ewangelicznym nauczycielem wiary, prawdy, miłości, wolności, przykładem umiłowania ojczyzny i szacunku do narodu polskiego.

Bp Piotrowski zaznaczył potrzebę dobrego, owocnego przeżycia czasu Wielkiego Postu, tak ważne, gdy doświadczamy „bałwochwalstwa naszych czasów” – promowania postaw i poglądów nie szanujących praw Bożych i prawa do wewnętrznej wolności człowieka, które obecnie bardzo się nasiliły, propagując m.in. „rynsztok obyczajów”.

Reklama

– Bł. Kadłubka nie pochłonęła niepamięć historii, ale wciąż żyje jako nasz orędownik u Boga, gdyż święci i błogosławieni nie przemijają (…). Z wiarą wołajmy: bł. Wincenty módl się za nami! – zachęcał bp Piotrowski.

Dziękują za każdy dzień

– Chcemy wam podziękować za każdy dzień, za trud czuwania – mówił o. Jakub Zawadzki, proboszcz cysterskiej parafii, bilansując miniony rok. Jak podkreślił, podczas comiesięcznych dekanalnych czuwań, przybyło do sanktuarium bł. Wincentego Kadłubka 4100 wiernych z 98 parafii diecezji kieleckiej, z 116 duszpasterzami. Łącznie 24 tys. pielgrzymów grupowych i indywidualnych nawiedziło sanktuarium.

Wyliczył także liczne pielgrzymki przybywające do sanktuarium, m.in.: templariuszy, róż różańcowych, rowerowe na Jasną Górę, nadzwyczajnych szafarzy Komunii św., kleryków i kapłanów diecezji kieleckiej oraz innych diecezji.

Wyjątkowość minionego roku, szczególnie ze względu na przywilej odpustu zupełnego, udzielanego przez Stolicę Apostolską, podkreśla w rozmowie z „Niedzielą” cysters o. Bruno Paterewicz. – Świadectwa comiesięcznych czuwań w każdy drugi piątek miesiąca, fakt odkrywania przez pielgrzymów postaci Wincentego i naszego sanktuarium, a także szereg zrealizowanych wydarzeń kulturalnych, jak np. tryptyk „Perła” – spektakl pokazany na błoniach, wystawy, koncerty organowe i inne, w które także włączyło się miasto – to wszystko są znaki łaski przeżytego roku – zaznacza.

W Roku Jubileuszowym relikwie błogosławionego trafiły do 15 parafii w Polsce.

Akcent świąteczny związany z błogosławionym. Nie kto inny, tylko Wincenty Kadłubek w XII-wiecznych zapiskach wspomina o zabawie „malowanymi jajami” powszechnej w Polsce piastowskiej i na Rusi, polegającej na tłuczeniu tychże. Zabawa nazywała się „na wybitki” lub „walatką”. Znano ją jeszcze w XIX wieku, a ponoć i dzisiaj w niektórych domach jest praktykowana…

2024-03-26 12:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chór – to brzmi dumnie

Siłę Chóru im. św. Cecylii przy cysterskiej parafii bł. W. Kadłubka w Jędrzejowie stanowi jego trwałość – 90 lat istnienia, ponad stu chórzystów w historii i wykreowane wartości: piękna chóralnego muzykowania i siły wspólnoty.

Już wkrótce, bo w dniu św. Cecylii – ich patronalne jubileuszowe święto z modlitwą, śpiewem, spotkaniem przy chóralnym rodzinnym stole.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Wzruszający prezent dla Papieża od dzieci ze szpitala Bambino Gesù

2026-06-06 19:56

[ TEMATY ]

prezent

podróż apostolska

Leon XIV

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Rozpoczęciu podróży Papieża Leona XIV do Hiszpanii towarzyszył wzruszający gest małych pacjentów Szpitala Pediatrycznego Dzieciątka Jezus („Bambino Gesù) w Rzymie. Dzieci przygotowały dla Ojca Świętego własnoręcznie wykonany rysunek, który został mu wręczony na pokładzie samolotu lecącego do Hiszpanii.

Na pracy znalazł się napis po włosku: „Szczęśliwej podróży, Papieżu Leonie!” oraz „Dzieci ze Szpitala Bambino Gesù”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję