Uroczystość odbyła się 28 marca br. w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Niechobrzu. Liturgii przewodniczył bp Edward Białogłowski, który w imieniu Kościoła Rzeszowskiego potwierdził przygotowanie mężczyzn wskazanych przez poszczególnych proboszczów, do tej posługi, która dla przyjmujących ją stała się zaszczytem i wyróżnieniem. Współkoncelebransami byli: ks. Tomasz Bać – odpowiedzialny za przygotowanie nowych szafarzy, ks. Marek Kotwa – proboszcz i kustosz Sanktuarium Matki Bożej oraz proboszczowie parafii, którzy towarzyszyli otrzymującym błogosławieństwo parafianom. We Mszy św. uczestniczyli również przedstawiciele rodzin szafarzy.
W homilii biskup podkreślił znaczenie jedności we wspólnocie Kościoła. Zaznaczył, że posługa szafarza nadzwyczajnego nie jest jedynie funkcją, ale przede wszystkim świadectwem żywej wiary i gotowości do niesienia Chrystusa drugiemu człowiekowi. Celebrans przypomniał również o wielkiej odpowiedzialności związanej z tą misją. Zachęcił nowych szafarzy do wierności Eucharystii, troski o życie duchowe oraz do budowania jedności w parafiach, w których będą posługiwać.
Uroczystość w Niechobrzu to znak nadziei dla całej wspólnoty Kościoła, że przez posługę szafarzy Chrystus będzie jeszcze bliżej tych, którzy najbardziej Go potrzebują.
Uczestnicy pielgrzymki przed sanktuarium w Niechobrzu
1 maja do Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Niechobrzu wyruszyły piesze pielgrzymki trzeźwościowe, które zgromadziły wiernych z różnych wspólnot i parafii.
Wśród uczestników znalazły się grupy z parafii: św. Judy Tadeusza w Rzeszowie, Świętej Rodziny w Rzeszowie, Nockowej, ze wspólnoty „Zagubiona Owca” z parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie oraz ze wspólnoty im. ks. Franciszka Blachnickiego działającej przy parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie.
-To było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - stwierdził w pomeczowym wywiadzie Ferran Torres. Bohater reprezentacji Hiszpanii, który strzelił zwycięskiego gola w finale mistrzostw świata, zadedykował ten sukces wszystkim swoim rodakom. Co więcej, podziękował za wszystko Panu Bogu!
- Ten gol należał do 47 mln ludzi. Myślę, że to było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - mówił na gorąco napastnik.
Do tego politycznego rozwodu musiało dojść, skoro doszło i nie o tym jest mój felieton. Strony wewnętrznego konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości przerzucają się odpowiedzialnością za spór. Toczy się debata, czasami ostra o to, kto zaczął. Niezależnie od faktów, dziś prawica musi zastanowić się co dalej. Szczególnie, że najbliższe wybory będą nie tylko starciem politycznym, ale być albo nie być dla obozu konserwatywnego. Takim "hamulcem" były wybory prezydenckie, ale jak się okazało rząd tym hamulcem się nie przejmuje, a taran "uśmiechniętej" koalicji jedzie dalej. Po trupach do celu. A "kordon sanitarny" zacieśnia się coraz mocniej.
Właśnie dlatego zmiana władzy dla wyborców prawicy i nie tylko jest dziś potrzebą dużej wagi. O tym politycy PiS, w coraz większe emocje nakręceni zapominać nie mogą. Widać zresztą, że prezes Jarosław Kaczyński ma świadomość, że teraźniejszość nie może skreślać przyszłości. A zna politykę nie od dziś i w niejedną koalicję w życiu wchodził.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.