Rodzina jest moim szczęściem – przyznaje Janina Stępniak, która świętowała 104. rocznicę urodzin. Częstochowianka jest mamą ośmiorga dzieci – dwóch synów i sześciu córek, babcią siedemnaściorga wnucząt oraz prababcią dwanaściorga prawnucząt. Jubilatka urodzona 12 lipca 1922 r. cieszy się dobrym zdrowiem, a jej recepta na długowieczność to m.in. życie bez narzekania oraz pozostawanie w dobrej relacji z Bogiem i drugim człowiekiem.
Częstochowianka jest mamą ośmiorga dzieci – dwóch synów i sześciu córek, babcią siedemnaściorga wnucząt oraz prababcią dwanaściorga prawnucząt. Jubilatka urodzona 12 lipca 1922 r. cieszy się dobrym zdrowiem, a jej recepta na długowieczność to m.in. życie bez narzekania oraz pozostawanie w dobrej relacji z Bogiem i drugim człowiekiem.
Wiara mi pomagała
– Mam bardzo dobre dzieci – podkreśla p. Janina i pokazuje mi na zdjęciu: Krysię, Anię, Ewę, Tadeusza, Basię, Marysię, Jadzię i Piotra. Wspomina jednak, że w życiu nie zawsze miała łatwo, ponieważ wcześnie została wdową. – Mąż Tadeusz zmarł w pracy w wieku 56 lat. Zostałam wtedy sama, ale jakoś Pan Bóg dał, że wychowałam dzieci na wspaniałych ludzi. Wiara mi zawsze pomagała – zapewnia jubilatka.
– Mama była i nadal jest bardzo religijną osobą. Zaczyna i kończy dzień modlitwą. Towarzyszyły jej zawsze wartości, które wypływają z Ewangelii. Cała nasza ósemka należy do Żywego Różańca, dlatego wspólnie łączymy się w modlitwie. Mama wszystkie radości i trudności zawierzała też na Jasnej Górze i zawsze przy sobie miała obrazek Matki Bożej – wspomina Ewa Powroźnik, córka p. Janiny, prezes Częstochowskiego Stowarzyszenia Plastyków im. Jerzego Dudy-Gracza. Kiedy sięga pamięcią do czasów dzieciństwa, to na pierwszy plan wysuwa się obraz mamy, która wieczorem dziękowała za kolejny dzień, a rano za przeżytą noc.
Nie wybrzydzałam
Reklama
Basia, kolejna z córek, potwierdzając, dodała, że mama nigdy nie narzekała, nawet jeśli dzień przynosił wyzwania. – Nawet gdy chorowała, przyjmowała wszystko z pokorą i tak pozostało do dziś. Kiedy ja narzekam, chociażby na drobnostki takie jak niesprzyjająca pogoda, to ona mnie upomina i przywołuje do porządku – zaznacza.
Janina Stępniak przyznaje, że nigdy nie stosowała żadnych diet i zawsze wszystko lubiła jeść. – Piję do tej pory kawę, wszystko lubię jeść i nie wybrzydzam. Jeśli coś mi mniej smakuje, to po prostu mniej zjadam, ale jem wszystko, nie mam żadnej diety – zapewnia.
Jubilatka urodziła się w Złotym Potoku, ale przez większość swojego życia mieszka w Częstochowie. – Przyjechałam do miasta, mając 18 lat. Podjęłam wtedy pracę u pewnej rodziny jako opiekunka do dzieci. Tutaj w 1946 r. wyszłam za mąż. Przez wiele lat mieszkałam w śródmieściu, m.in. przy ul. Kościuszki, później w kamienicy zwanej Domem Frankego – tam mieszkaliśmy w trudnych warunkach, w jednym pokoju przez 12 lat. Następnie przeprowadziliśmy się na ul. Jasnogórską, gdzie w 1963 r. urodziło się moje ósme dziecko. Obecnie mieszkam w dzielnicy Północ, gdzie mając zieleń za oknem i duży balkon, odpoczywam, bo to dla mnie najładniejsze mieszkanie – wyznaje p. Janina.
Zapach, do którego powraca, to woń wypiekanego chleba przez jej mamę. Jej marzenie jest takie, by nie czynić nikomu problemu i nie chorować. Największa radość to móc przywitać dzień i radować się ze spotkań z dziećmi, wnukami i prawnukami.
Za przeżyte 104 lata Janina Stępniak wraz z rodziną dziękowała podczas Mszy św. w Kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego w Częstochowie. Kapłani wyrazili uznanie za owoce jej życia i życzyli, by dalej trwała przy Bogu, wzrastając dzięki modlitwie i sakramentom oraz tego, by była otoczona życzliwością bliskich. Z okazji imponującej rocznicy urodzin życzenia i pasterskie błogosławieństwo przekazał też jubilatce abp Wacław Depo.
Artur Dąbrowski - Jest pan radnym miasta Częstochowy od 2006 roku. Jako doświadczony samorządowiec kandyduje pan do sejmu…
Jerzy Nowakowski: - Ziemia częstochowska, jej powiaty, gminy i miejscowości, to zespół naczyń połączonych nie tylko pod względem geograficznym, ale gospodarczym i duchowym. Gospodarczym - bo jest tu spora ilość niewielkich przedsiębiorstw, które powinny mieć silne oparcie w lokalnych samorządach, ale i w prawie ustawodawczym. Gdy dostanę się sejmu - w ramach Komisji Gospodarki będę uczestniczył w tworzeniu właściwych podstaw prawnych dla lepszego funkcjonowania i rozwoju podmiotów gospodarczych, z wyraźnym akcentem na innowacyjność. Głównie z takim przesłaniem startuję do sejmu. Będę wspierał też wszelkie inicjatywy prorodzinne, gdyż jaka rodzina - taka przyszłość narodu, jak mawiał Jan Paweł II.
AD - O co pan zabiegał jako radny miasta Częstochowy…
JN: - O budowę i remonty wielu ulic, o budowę boisk przyszkolnych, o zmianę Studium Zagospodarowania Przestrzennego, które jest nieaktualne i które należy zmienić kompleksowo dla całego miasta. Udało mi się - uchwałą mojego autorstwa - zmienić fragment Studium dla Wielkiego Boru, gdzie ulica Wręczycka uzyskała prawo zabudowy przyulicznej do samych granic miasta oraz została poszerzona strefa zabudowy ulicy Wielkoborskiej. Nowe boiska wielofunkcyjne przy SP13 i SP37 - to też moja inicjatywa.
AD - W 2014 roku uczestniczył pan w 99. German Katholikentag w Regensburgu, gdzie wygłosił pan odczyt o Częstochowie…
JN: - Zawsze na wyjazdach staram się reklamować ziemię częstochowską i jej nowe inicjatywy. Chwaliłem się m.in. pięknie odrestaurowanymi Alejami NMP i parkami, ale i Tygodnikiem Katolickim Niedziela”, oraz nowoczesnym i magicznym Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II, mieszczącym się przy ul. Jagiellońskiej w Częstochowie.
AD - Na Spotkaniu Opłatkowym Miast i Miejscowości Papieskich w 2014 roku w Warszawie rozmawiał pan długo z ówczesnym Sekretarzem Generalnym Konferencji Episkopatu Polski, ks. Bp Wojciechem Polakiem. Można się dowiedzieć, czego dotyczyła rozmowa?
JN: - Konwersowaliśmy o naprotechnologii. Z dużą satysfakcją chwaliłem się, że dzięki inicjatywie Klubu PiS w Radzie Miasta, częstochowski samorząd, jako pierwszy w Polsce, poprzez stosowną uchwałę dofinansował leczenie niepłodności metodą naprotechnologii.
AD - Przenosząc naszą dyskusję w obszar aksjologii, zapytam wprost: Jakie wartości są dla pana cenne…
JN: - Umiłowanie ojczyzny, rodzina i wartości chrześcijańskie. W domu swej młodości otrzymałem silne podstawy patriotyczne i wychowawcze, a w czasach studenckich naszej grupie w Duszpasterstwie Akademickim, że się tak wyrażę, ojcował sam ks. infułat Ireneusz Skubiś. Są takie trzy słowa - będące polską racją stanu od stuleci - widniejące na wielu sztandarach organizacji patriotycznych: Bóg, Honor, Ojczyzna…
AD - Jedno konkretne zadanie, o które będzie pan zabiegał, jako przyszły poseł.
JN: - Zrobię wszystko, by na mapę administracyjną Polski powrócono województwo częstochowskie. To podstawowe zadanie prorozwojowe dla naszego regionu, ponieważ obecnie ziemia częstochowska - jako subregion północny województwa śląskiego - dostaje ochłapy finansowe.
AD - ostatnie słowo na podsumowanie…
JN: - Region częstochowski to piękna kraina z wyrazistym liderem, miastem Częstochową. Konsolidacja terenów inwestycyjnych, pozyskiwanie inwestorów strategicznych i udogodnienia dla lokalnej przedsiębiorczości - mogą spowodować dynamiczny rozwój ziem, umownie zwanych województwem częstochowskim. Proszę Państwa o głos w wyborach do sejmu RP 25 października. Lista PiS, miejsce nr 9.
Dzieciństwo Edyty Stein - portrety babci Adelheid, wielki, pełen dostatku dom i przylegający do niego sklep żelazny. Liczne rodzeństwo matki, którego imion uczyła się na pamięć. Kredens z szufladami pełnymi rodzynek, migdałów i gorzkiej czekolady. Śmiechy, żarty i dowcipy. Pełna czułości i dobroci twarz dziadka. Ukradkiem wyjmowane przez niego z tortów kandyzowane owoce i wtykane wnukom do ust.
A to wszystko w Lublińcu - małym miasteczku niedaleko Częstochowy, które od prawie roku przygotowuje się do ogłoszenia św. Teresy Benedykty od Krzyża swoją patronką.
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UINP) poinformował w sobotę, że wydane zostały zgody na ekshumacje szczątków polskich ofiar w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim oraz na poszukiwania i ekshumacje w Ugłach na Wołyniu.
Decyzje w tej sprawie podjęto na posiedzeniu ukraińskiej Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnienia Uczestników Operacji Antyterrorystycznej, Ofiar Wojny i Represji Politycznych, które odbyło się w piątek, 7 sierpnia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.