Reklama

Ścieżki życia

Praca wypełnianiem prawa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyglądając się sytuacji ludzi pracy, trudno oprzeć się pytaniu, o przyczyny coraz trudniejszego ich położenia. Pomijając aspekty ekonomiczne czy polityczne, nie trudno dostrzec, iż na przyczyny tego złożonego społecznego problemu składają się także nasze braki w pojmowaniu trudu pracy, jako służby miłości Bogu i bliźniemu. Miłości, którą zagłusza nasz egoizm, chęć sławy i panowania, dążenie do szybkiego zysku za wszelką cenę czy brak poszanowania obowiązujących przepisów. Wszystko to sprawia nasze zamykanie się na zaproszenie Pana skierowane do człowieka, aby stał się on współpracownikiem Najwyższego Pracownika - Boga. Pobieżna analiza niektórych postaw pracodawców i pracowników nasuwa wiele pytań i wątpliwości związanych z realizacją nowego przykazania Mistrza.
Coraz częściej w krajobraz polskiej rzeczywistości wpisują się sceny 13-, 14-letnich dzieci pracujących zarobkowo na swój chleb powszedni. Swą ciężką i nisko opłacaną pracą uzupełniają skromny domowy budżet, by wspomóc rodziców w zaspokajaniu podstawowych potrzeb rodziny. Dzieje się to wszak wbrew obowiązującemu prawu i ogólnie przyjętym zasadom. I tu nasuwa się pytanie: Czy zatrudniający ich pracodawca jest w zgodzie z najważniejszym prawem Jezusa?
Będąc w szczęśliwej sytuacji posiadania stałego etatu, chociaż nieraz z niegodnym uposażeniem, jesteśmy skłonni poddawać się zniechęceniu sumiennego i wiernego wykonywania swych pracowniczych powinności. A przecież złe wykonywanie powierzonej nam pracy jest zaprzeczeniem istoty tego aspektu miłości. Zaprzeczenie to uwidacznia się także w postawie pracownika odznaczającego się lekceważeniem podstawowych obowiązków pracowniczych. Owa postawa jest przyczyną rozwiązania umów o pracę w myśl art. 52 Kodeksu pracy, czyli jest zwolnieniem dyscyplinarnym. Skutki czego są wielorakie i rzutujące na wiele lat. Cierpi on sam, jego najbliżsi i społeczeństwo. I znów powstaje rysa w wypełnianiu prawa Pana.
Zjawisko mobbingu w miejscu pracy, czyli nękanie i zastraszanie pracownika, poniżanie go, ośmieszanie, izolowanie od współpracowników, w obecnej sytuacji wysokiej stopy bezrobocia nie jest rzadkim zjawiskiem. Zjawiskiem, które niewątpliwie godzi w Boski i ludzki wymiar miłości. Natomiast kodeksowy zakaz stosowania mobbingu ma służyć dążeniu do większego poszanowania godności pracownika, okazywania wysokiej kultury przełożonych w odniesieniu do podwładnych. Jednakże skuteczne wyegzekwowanie obowiązującego prawa w naszej polskiej rzeczywistości zapewne jeszcze długo pozostanie w sferze życzeń.
Póki co, dołóżmy starań, aby nasza postawa pracy była wypełnieniem nakazu miłości, kojącym bolesne skutki ludzkiej ułomności. Pozwoli to nam swą pracą uwielbiać Boga. Wówczas dewiza patrona Europy św. Benedykta ora et labora - „módl się i pracuj” - odnajdzie swe godne miejsce w jednoczącej się Europie, bowiem nakazów Boskich treść przy modlitwie ten pojmuje, kto wśród trosk pracuje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

Dzwony pokoju dla Europy w Trzebnicy

2026-03-06 23:20

ks. Łukasz Romańczuk

Dzwony pokoju dla Europy

Dzwony pokoju dla Europy

Odwiedzając Międzynarodowe Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej Trzebnicy przed prezbiterium możemy dostrzec trzy dzwony. Zapytaliśmy ks. kustosza Piotra Filasa SDS o ich przeznaczenie.

Wszystko związane jest z projektem „Dzwony pokoju dla Europy”, który został zapoczątkowany przez niemiecką diecezję Rottenburg-Stuttgart. W ramach projektu zwracane są niektóre dzwony, skonfiskowane w czasie II wojny światowej. Część dzwonów kończyła jako materiał do przetopu. - Jeśli chodzi o Trzebnicę to prawdopodobnie mieliśmy trzy dzwony. Dwa wracają do nas, a trzeci wg naszych ustaleń jest w Hanowerze. Wspomniane dwa dzwony zostały przywiezione do nas i są już wystawione w bazylice - zaznacza ks. Piotr Filas SDS.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję