Reklama

Pod opieką Matki Bożej Różańcowej

Niedziela łódzka 40/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia w Łaznowie położona jest przy szlaku kolei warszawsko-wiedeńskiej, między Koluszkami a Piotrkowem Trybunalskim, w dekanacie kurowickim. Liczy ona obecnie niespełna 1900 mieszkańców. Od 1996r. proboszczem parafii jest ks. kan. Stanisław Mendel.
Ostatnie osiem lat w wiekowych dziejach parafii można z pewnością zaliczyć do „lat tłustych”. Ta niewielka wspólnota zdołała pod kierunkiem swego duszpasterza dokonać bardzo wiele, przede wszystkim w zakresie remontu i konserwacji kościoła, plebanii i budynków parafialnych. Był to wielki wysiłek finansowy i organizacyjny, konieczny aby zachować dla następnych pokoleń zabytki sakralne i materialny dobytek parafii.
Prace remontowe w kościele wpisanym do rejestru zabytków są podwójnie trudne, wymagają zwiększonych nakładów finansowych i nadzwyczajnej staranności. Z tym problemem poradzono sobie w Łaznowie znakomicie. Najpierw umocniono i zabezpieczono zewnętrzną konstrukcję i ściany drewnianego kościoła, pokryto dach blachą ocynkowaną. Wykonano system odprowadzania wody deszczowej spływającej do rynien i okapów. Uporządkowano teren przykościelny i położono nowy betonowy dywanik. Następnie wymieniono całą instalację elektryczną wewnątrz zabytkowej świątyni, założono nową, drewnianą podłogę, która zawsze lśni czystością. Zdjęto liczne warstwy starej farby z drewnianej boazerii na ścianach i wymalowano wnętrze na biało, rekonstruując jednocześnie malowidła na suficie. Przeprowadzono gruntowny remont zakrystii i tzw. skarbczyka. Zakupiono nowe meble do zakrystii i ławki do kościoła. Pod okiem konserwatora odnowiono trzy ołtarze i feretrony procesyjne. Ostatnio wymieniono także osiem okien z szybami i zrekonstruowano zabytkową ambonę. Nowe oświetlenie sprawia, że podczas uroczystych liturgii rzęsiste światło dociera do wszystkich zakamarków kościoła. Eucharystia sprawowana jest przy nowym ołtarzu posoborowym obok, którego ustawiono nową ambonkę. Brak miejsca by wymienić szczegółowo inne liczne prace upiększające oraz zakupy sprzętu i szat liturgicznych. Trzeba jeszcze wspomnieć o prawie kompletnym remoncie plebanii, zabudowań parafialnych i ogrodzenia. Parafianie nie wybaczyliby mi zapewne gdybym pominęła ważne prace wykonane na cmentarzu grzebalnym (doprowadzenie wody, wykonanie nowego krzyża, betonowych alejek itd.) i nie napisała o uporządkowaniu parafialnego ogrodu ze stawem. Oni sami przyznają jednak, że trudno doprawdy zliczyć i zapamiętać wszystko co zostało zrobione. Są dumni z siebie i nie szczędzą słów wdzięczności pod adresem swego Proboszcza.
„Od kiedy jest z nami Stanisław....”. Tak właśnie, pełnym imieniem, z szacunkiem, ale i pewną zażyłością, nazywają Proboszcza mieszkańcy Łaznowa. Podkreślają, że Ksiądz Kanonik jest zawsze obecny, gdy go potrzebują. Czy odwdzięczają się Księdzu Proboszczowi tym samym?
Ks. kan. Stanisław Mendel nie lubi zbyt dużo mówić o swoich dokonaniach, ale nie ukrywa, że w Łaznowie czuje się dobrze i wraz z parafianami cieszy się ze wszystkiego co zostało zrobione. Współpracuje z Radą Parafialną i zespołami parafialnymi, których jest niemało: 11 Kół Żywego Różańca, Apostolstwo Miłosierdzia Bożego i Apostolstwo Dobrej Śmierci, kilkudziesięciu ministrantów, katecheci, schola dziecięco-młodzieżowa. Jak wielu innych proboszczów pragnąłby liczniejszego udziału dzieci w niedzielnych liturgiach i większego zainteresowania parafian prasą katolicką. Ksiądz Proboszcz kładzie w kazaniach nacisk także na osobiste świadectwo wiary, jakie powinni dawać współcześni katolicy, żyjąc na co dzień zgodnie z Dekalogiem.
Ciekawym sposobem integrowania społeczności parafialnej są pielgrzymki do sanktuariów w Polsce i za granicą. Pozwalają one Księdzu Proboszczowi i kilkudziesięcioosobowej gromadce wiernych odetchnąć po ciężkiej pracy i nabrać sił do zmagania się z niełatwą dla większości Polaków rzeczywistością. Co roku pielgrzymka udaje się do Kalwarii Pacławskiej, niedawno grupa 50-osobowa powróciła z Wilna, a jeszcze w tym roku łaznowianie pojadą do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, do Kalwarii Zebrzydowskiej i Wadowic.
Wspólnota parafialna w Łaznowie, oddana pod opiekę Matki Bożej Różańcowej obchodzi w tych dniach uroczystość odpustową. Z tej okazji Niedziela Łódzka składa ks. kan. Stanisławowi Mendlowi i wszystkim parafianom gratulacje i serdeczne życzenia, aby Pan Bóg nadal błogosławił a ludziom nie zabrakło wiary, nadziei i miłości. Szczęść Boże!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyrok wymaga wysłuchania i poznania czynów

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Jr 11 należy do tzw. „wyznań” Jeremiasza, gdzie prorok odsłania własne doświadczenie odrzucenia. W tle stoi Juda w czasie narastającego kryzysu, a spór dotyka wierności nauce Mojżesza. Jeremiasz pochodzi z kręgu kapłanów z Anatot w ziemi Beniamina, więc konflikt rozgrywa się także wewnątrz środowiska religijnego. Anatot była miastem kapłańskim potomków Aarona (Joz 21,18). Pan odsłania mu spisek „swoich”. To nie obcy najeźdźcy, lecz ludzie mówiący językiem wiary chcą uciszyć słowo Boga.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Chuck Norris mówił przed laty: "ludzie bardziej przejmują się używaniem plastikowej słomki niż aborcją"

2026-03-21 09:48

[ TEMATY ]

Chuck Norris

PAP/EPA/JUSTIN LANE

Chuck Norris

Chuck Norris

Zmarły 20 marca 2026 r. amerykański aktor Chuck Norris w 2021 roku opublikował na jednym z portali artykuł dotyczący aborcji.

Publikacja związana była z 48. rocznicą zalegalizowania w Stanach Zjednoczonych aborcji. Norris wyraził swoje ubolewanie, że ludzie bardziej się przejmują używaniem „plastikowej słomki” niż aborcją.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję