EWANGELIA WIERSZEM OPOWIEDZIANA
Druga Niedziela Wielkiego Postu w Roku C
TRZY SZAŁASY
Razu pewnego
zwiedzając
pobliską memu zamieszkaniu okolicę
znalazłem trzy szałasy
uwite z gałęzi
na wzgórzu
nazwanym Pustelnicą
w Ostańcach Jurajskich.
Od razu
przyszła mi na myśl
dzisiejsza Ewangelia
opowiadająca
o trzech namiotach,
które Piotr - Skała
w trwodze
zamierzał wystawić
dla swego Mistrza
i Jego dwóch towarzyszy,
gdy ujrzał ich «w Jego chwale».
Moje wzgórze
jest o wiele niższe
od tego w Galilei,
znajduje się pośród innych
wyrastających obok
z ziemi,
porośniętych
nie kosodrzewiną,
ale lasem bukowym,
który przesłania mi
promienie słońca,
a jednak
swoim ukształtowaniem
przypomina
tamto.
Dlaczego
Tradycja Kościoła
nazywa je
Górą Przemienienia,
to wiemy
z dzisiejszej Ewangelii,
a dlaczego Tabor?
Hebrajska nazwa: Har Tawor
i arabska: Dżabal at-Tur
oznacza: Wysoką Górę,
najwyższą w Galilei,
dla chrześcijan -
o szczególnym znaczeniu.
Reklama
Droga na jej szczyt
wije się serpentynami
pośród skał
porośniętych lasem kosodrzewin,
upiększonych zielenią drzew laurowych,
pieprzowych a także oleandrów.
Nie jest taka sama
jak w czasach Chrystusa,
choć i dziś
trudno dostać się
na jej szczyt,
tak fizycznie,
jak też duchowo.
W Roku Wiary
przemierzamy duchowe szlaki
naszego Mistrza,
wspinając się na szczyty
naszego duchowego życia,
które - jak tu na Górze Tabor -
wymaga od nas
refleksji nad jego celem,
odkrywania
codziennie po trochu
jego sensu,
wysiłku wspinaczki
ku prawdzie
o nas samych
w przemianie.
Niestety,
nasze szaty
nie lśnią czystą bielą,
jak szaty Chrystusa,
stąd
płynie to przesłanie,
aby ogarnąć troską
nie tylko nasz wygląd,
ale serce i duszę,
by w «Jego chwale»
obecne
na wzór Mojżesza i Eliasza
mogły z Nim rozmawiać.
Nie śpijmy -
jak uczniowie
strudzeni drogą na szczyt,
«snem zmorzeni»
posnęli
w promieniach słońca,
lecz powstańmy
z naszych upadków,
w myśl słów Apostoła:
« Obudź się, który śpisz,
i powstań z martwych,
a zajaśnieje ci Chrystus» /Ef 5,14/.
Będąc trzeźwi
duchowo
i czyści na duszy
wejdziemy «w obłok»
Bożego Majestatu
bez trwogi
o własne zbawienie
i z nadzieją
na nowe życie
z Chrystusem -
«Synem wybranym» Ojca
i Nauczycielem
Ewangelii życia.
Nie czas
na milczenie,
ukrycie przed światem
w strachu i obawach,
by «nic nie powiedzieć,
o tym co widzieli»
uczniowie Chrystusa,
lecz najwyższa pora
na świadectwo prawdzie
o sobie, o siostrach i braciach
w jednym Kościele,
o miłości Boga,
który znajduje upodobanie
w swoich wybranych
i o łaskach
wyjednanych nam wszystkim
w misterium Chrystusa.
Masz tyle imion w litanii,
a w sercach ludzkich - najwięcej,
bo każda bieda człowiecza
wzywa Cię nowym imieniem.
Dziś moje wargi spieczone
gorączką szpitalnej nocy
tak wyszeptały po prostu:
Moja Madonno Szpitalna!
Stoisz na małej szafeczce
szpitalnej - na te dni - mojej,
na słupku ściętym ukośnie,
a słupek - plastikowy
ma kolor czerwony krwi ludzkiej.
Stoisz w ten słupek wtopiona
z rączkami chudymi dziecka
a twarzą, wpatrzoną w ziemię,
z modlitwą,
bo ręce Twoje się modlą...
Czekałaś kilka miesięcy
w szufladzie mojego biurka.
Ofiarowano mi Ciebie,
żebym o Tobie pamiętał.
Kilka miesięcy myślałem,
gdzie tę Pamiątkę postawić?
Aż sama wybrałaś to miejsce
tu, „na chirurgii” - w szpitalu -
miejsce dla siebie i dla mnie...
Już ze mną pięć dni tu jesteś.
Najpierw oczekiwaliśmy
na termin operacji,
a potem były godziny
gdy myśli błądzą splątane
resztki sennej narkozy,
a wargi spieczone, zwilżane,
z trudem zdołają wyszeptać
choć jedno „Zdrowaś” - na raty...
Dziś, gdy szczęśliwie minęły
dwadzieścia cztery godziny
wziąłem tę Twoją Figurkę
jakbym brał życie w swe ręce,
ucałowałem nieśmiało Twoje modlące się dłonie
- (bałem się Twarz pocałować...)
i po raz pierwszy szepnąłem:
Moja Madonno Szpitalna!
Chyba się nie pogniewałaś,
bo serce cicho dotknęła
radosna nadzieja na jutro.
Cicha Madonno! Pielęgniarko,
Siostro z chudymi rączkami!
Módl się za nami!
Za tych, co leżą w szpitalu
leżą i z lękiem czekają
na stół operacyjny.
Za tych, co jeszcze nie wiedzą,
za tych badanych z dnia na dzień
zdanych na ludzką bezradność
i dobroć.
Za tych co liczą godziny,
albo już lampy nad sobą
i patrzą na białe fartuchy,
na twarze milczące w maseczkach
i za tych, co usypiają,
jakby wpadali w noc ciemną
i za tych, co budzą się nagle
z narkozy - ze snu bez marzeń.
Za pokrajanych i zszytych
za nieprzytomnych a smutnych
i za tych, którzy czekają
na odwiedziny niedoszłe...
z modlitwą.
I za lekarzy, by modli
dostrzec w chorobie człowieka
(tak o to się upominał
Papież w klinice Gemelli)
By mieli rękę szczęśliwą
i serce zdrowe, spokojne!
I za te siostry dyżurne
ze zmiany dziennej i nocnej,
by miały czas podnieść oczy
i spojrzeć na Twoje ręce
na Ciebie spojrzeć w modlitwie.
One są Ciebie najbliżej,
Cicha Madonno Szpitalna,
choć o tym zwykle nie myślą,
One są Ciebie najbliżej!
Święta Madonno Szpitalna,
Siostro z chudymi rączkami,
módl się za nami!
I za wszystkimi chorymi
i za wszystkimi zdrowymi!
8-letni Mateusz Siewiera, ministrant z Wrocławia podczas audiencji w Watykanie wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV
„Krzyczałem «Ojcze Święty» po włosku i machałem. Nagle mnie zauważył” - opowiada 8-letni Mateusz Siewiera, ministrant z Wrocławia, który podczas audiencji w Watykanie wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV. Do spotkania doszło w czasie pielgrzymki ministrantów z parafii pw. Odkupiciela Świata do Rzymu. Wydarzenie było kulminacyjnym momentem wyjazdu formacyjnego.
Ministranci z parafii pw. Odkupiciela Świata we Wrocławiu udali się do Rzymu jako nagroda za wierną służbę liturgiczną. Dla wielu z nich była to pierwsza wizyta w Wiecznym Mieście. W programie pielgrzymki znalazła się modlitwa przy grobach papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka oraz zwiedzanie podziemi Bazyliki św. Piotra, tzw. Scavi Vaticani, gdzie znajduje się grób Apostoła.
Kiedy świat „adoruje siebie i galerie”, modlitwa przed Jezusem Eucharystycznym w ostatnich dniach karnawału to czas wejścia w ciszę, pokutę, wynagrodzenie Bogu za popełnione grzechy. Na Jasnej Górze rozpoczęło się nabożeństwo czterdziestogodzinne. Ma charakter głównie pokutny. Wśród intencji te wynagradzające za grzechy i błagalne; m.in. o pokój, nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne, za młodzież podejmującą życiowe wybory, o trzeźwość w narodzie.
S. Maria Amabilis, Uczennica Boskiego Mistrza mówiąc o intencjach podejmowanych przez nie w modlitwie wskazuje przede wszystkim potrzeby całego Kościoła Świętego, papieża, kapłanów. - Prosimy o wierność, wytrwanie w powołaniu, miłość, o nowe powołania - mówi siostra Amabilis i zapewnia też o modlitwie zwłaszcza za chorych, cierpiących, za tych, którzy już odeszli do Pana. Zauważa, że czas trwania przy Jezusie Eucharystycznym na Jasnej Górze jest czasem wynagradzania Bogu za grzechy, prośbą dla wszystkich o dobre przygotowanie do przeżycia Wielkiego Postu, o nawrócenie, odnawianie ducha. S. Amabilis, która w zgromadzeniu jest już 43 lata, zapewnia, że czas adoracji, tej wyjątkowej bliskości intymnej przed Jezusem zawsze przynosi owoce. - Bóg wie, co dla mnie w tej chwili jest potrzebne - podkreśla, i mówi, ze dziękuje za wytrwanie w powołaniu, w wierności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.