Reklama

Swego nie znacie...

Portal (4)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Owa alienacja jest jednak często zgubna, bo przecież w chwili, gdy „słabość nas dosięga ostrzem diamentowej igły wbitej w tęczówkę oka, ślepi z bólu, żalu i lęku czujemy pod swymi drżącymi dłońmi twardą, kwarcową barierę. Nie możemy wyjść z tego zaklętego kręgu, który sami budujemy z wielu warstw pychy, które w miarę upływu czasu zniekształcają obraz rzeczywistości, stają się coraz bardziej hermetyczne i oddzielające nas od Kościoła”.
Dostrzegając „tamtych oblicza stojących za drzwiami”, niczym w przejściu półprzymkniętym i ciemnym od sadzy mędrcy w tej konstrukcji szukali optymizmu. Za drzwiami, za życiem splamionym marnymi uczynkami, za zasłoną niezaciagniętą widzieli anioły, świętych i zbliżające się sylwetki przybyszów z tamtego świata. I o tym wszystkim, i wielu ważnych sprawach pominiętych w tym tekście „opowiadają” nam drzwi, ościeża i portale, codziennie mijane, stojąc od wieków nieruchomo w fasadach kościołów. Są to swoiste metafory o drzwiach, przejściu uniwersalnym, do świata sztuki, najbliższych, świata wrażeń i uczuć, drzwi do innego świata.
Drzwi to także odwieczny symbol śmierci, który w sztuce pojawił się już przed ponad pięcioma tysiącami lat, znany nam jako „fałszywe drzwi” w sztuce egipskiej, później przeniesiony jako wejście do podziemnego miasta Hades, gdzie były szeroko otwarte dla wchodzących, ale zawsze pozostawały zamknięte przed tymi, którzy chcieli ów przybytek opuścić. W książce „Mundus symbolicus” Filipa Picinellego wydanej w 1653 r. jedynym, bezpośrednim odniesieniem do hasła „porta” (drzwi) jest słowo „in morte” (śmierć). I nie jest to tylko wskazanie tylko na drzwi północne, prowadzące ze świątyni na przykościelny cmentarz, lecz szerokie rozwinięcie „przejścia” do świata nam nieznanego, znajdującego się za „przejściem pomiędzy życiem i śmiercią”. Stąd portal, odrzwia i same drzwi - często uchylone, półprzymknięta stały się ważnym motywem kompozycji epitafijnej. Wykorzystywali to szeroko artyści renesansu, manieryzmu i baroku - m.in. Rubens, widząc w tym symbolicznym przejściu układ wyrażający ideę triumfu i wiecznego życia, ale i nieuchronną przemijalność ludzkiego żywota, ów próg świata śmierci.
Sztuka chrześcijańska - szczególnie w scenach Sądu Ostatecznego - wypracowała model dwojga drzwi dla zmartwychwstałych: drzwi raju - życia wiecznego i drzwi piekła wiecznego potępienia i całkowitego zapomnienia. Jest to także omawiane w kontekście wygnania z raju, Niebiańskiej Jerozolimy, a także w opisach m.in. św. Augustyna w „De civitate Dei”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Krótka historia Seminarium Duchownego Kościoła częstochowskiego

2026-10-07 13:41

[ TEMATY ]

Częstochowa

seminarium duchowne

album „WSD Archidiecezji Częstochowskiej 1926 – 1991 – 2001”

Seminarium na tle Wawelu

Seminarium na tle Wawelu

„Tegoż dnia grupki młodzieńców pełnych życia i marzeń o przyszłej błogosławionej dla Chrystusa pracy pukały do furty gościnnego klasztoru. Nie znali się dotąd wzajemnie, bo każdy prawie z innych przybywał stron, ale poznali się i pokochali jak bracia od pierwszej chwili – bo jeden złączył ich cel” – wspominał 100 lat temu kleryk Jan Placek.

2 października 1926 r. w budynku Klasztoru Ojców Bernardynów w Krakowie zostało otwarte Częstochowskie Seminarium Duchowne. Nad całością przygotowań do tego wydarzenia czuwał mianowany przez bp. Teodora Kubinę rektor – 42-letni ks. dr Karol Makowski, dotychczasowy prefekt szkolny i pracownik Sądu Biskupiego w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję