Wakacje, traktując je nieco poetycko, rozpościerają swoje skrzydła przed urlopowiczami, kusząc ich prawie nieogarnioną gamą propozycji na zagospodarowanie wolnego czasu i pozbycie się nieraz resztek oszczędności. Kanikułę można stereotypowo spędzić nad morzem (niekoniecznie polskim) albo pofatygować się w góry (nie muszą to być Tatry, Sudety czy Beskidy). Ważne, aby w tym czasie po prostu (zwyczajnie) pobyć razem.
No właśnie - pobyć… Wtedy rodzi się w niektórych rodzinach prawdziwy problem! CO MOŻNA ZE SOBĄ ROBIĆ? Okazuje się bowiem, że kiedy mąż i ojciec wracał z pracy (piąta robota na… osiem czwartych etatu), dzieci już spały, a żona właśnie kończyła internetową pogawędkę z kolejną matką Polką, która „ma tak samo” - to było całkiem OK. Niestraszne nawet były listy z „zaprzyjaźnionego” banku, że zalegamy ze spłatą kredytu. Oświadczenie szwagra (oczywiście, via SMS), że testament jego teścia to groteska i że należy jak najszybciej go unieważnić, też nie robiło na nikim większego wrażenia.
Tymczasem, kiedy przychodzi przez kilka tygodni pobyć razem, niekiedy już po kilku dniach rodzina ma siebie dosyć. A przecież powinno być zupełnie inaczej. Niestety, tempo współczesnego życia sprawia, że wielu ludzi przestało się ze sobą komunikować. Co najwyżej udzielają sobie zdawkowych informacji. Oczywiście, nie chcę generalizować. W każdym razie okres wakacyjnych urlopów na pewno warto wykorzystać do zacieśnienia i umocnienia więzów rodzinnych. W końcu właśnie wtedy mamy czas dla siebie. Nie zmarnujmy go zatem i nie pytajmy: Co robić?
Modląc się szczególnie o zdrowie i szybki powrót do posługi apostolskiej Papieża Leona XIV chciejmy sobie jeszcze raz uświadomić i nigdy o tym nie zapominajmy, że tylko On, Chrystus, jest naszą drogą, prawdą i życiem - wskazał w homilii przy grobie św. Jana Pawła II karmelita o. Szczepan Praśkiewicz.
Dzisiejszej Mszy św. koncelebrowanej przez ok. 70 kapłanów przewodniczył abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Łotwy. W koncelebrze był również bp Witalij Skomarowski, biskup diecezji Łuck na Ukrainie, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy obrządku łacińskiego.
Ponad 4 tys. wiernych uczestniczyło w środę wieczorem w katedrze św. Szczepana w Wiedniu w 19. edycji modlitwy o pokój „Message for You”, inspirowanej orędziami z Medziugorja. Podczas pięciogodzinnego spotkania abp Josef Grünwidl wezwał do łączenia modlitwy z konkretnymi działaniami na rzecz pojednania. Modlono się także o powrót do zdrowia papieża Leona XIV, chorującego na raka płuca.
Arcybiskup Wiednia podkreślił, że modlitwa o pokój jest jednym z najważniejszych zadań chrześcijan. Trwałego pokoju nie można osiągnąć wyłącznie dzięki negocjacjom politycznym i równowadze militarnej, ponieważ „pokój jest i pozostaje darem Bożym”. Jego podstawą jest pokój w ludzkich sercach.
Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.
Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.