Reklama

Ocalić ciszę

Niedziela Ogólnopolska 48/2010, str. 25

Magdalena Niebudek/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Omediach mówi się, że wydają z siebie jazgot; o niektórych wykonaniach muzyki, że przez nadmiar bodźców akustycznych prowadzą do decybelowego apogeum i są źródłem „agresywnej sonosfery”. Lekarze przestrzegają przed sytuacjami, które przyspieszają proces głuchnięcia. Ludzie dziś nie tylko stronią od ciszy, ale przed nią uciekają - wybierając hałas. A przyjmując postawę rajfura, zakłócają innym spokój „słowną biegunką”. Co zrobić, żeby cisza nie przegrywała z hałasem, a człowiek nie stał się osobowością jarmarczną?

Zagrożenia ciszy

Reklama

Rośnie lista czynników, które rozpraszają człowieka i utrudniają jego wewnętrzne skupienie. Należy do nich napastliwa propaganda, która coraz wyraźniej woli posługiwać się argumentem siły niż siłą argumentu, a metodą jest wzajemne przekrzykiwanie się z użyciem najbardziej wyszukanych inwektyw i pomówień. W stosunku do człowieka natarczywa staje się dziś informacja, która go bombarduje lawinowo. Otrzymuje ją z mediów, z telefonu komórkowego i od spotykanych na co dzień ludzi. Do tego dochodzą SMS-y, Internet i inne nośniki wiadomości. Jeszcze do niedawna wierzono, że informacja może się stać komunikacją międzyludzką i zbliżać ludzi do siebie. Dziś wydaje się, że jest to wręcz niemożliwe, tym bardziej że człowiek traci zdolność dokonywania selekcji. Jest jeszcze zjawisko dominacji obrazu, którego konsumpcja wprowadza chaos do wnętrza człowieka, tzn. do jego myśli i uczuć. Obraz medialny potrafi oddziaływać w sposób agresywny i znamionuje go swoista dyktatura. Niszczy w człowieku zdolność koncentracji i stępia jego uwagę. Nic więc dziwnego, że stosunkowo łatwo popada on w stan uzależnienia od mediów i ma trudności ze zrozumieniem odczytywanych tekstów - aż 70 proc. Polaków powyżej 15. roku życia nie rozumie w pełni tego, co czyta.
A zatem zachwianie równowagi w dziedzinie ciszy powoduje u człowieka groźne konsekwencje dla jego wszechstronnego rozwoju i zakłóca jego kontakt z kulturą. Zagraża też relacjom międzyludzkim w każdej wspólnocie i w każdym zespole.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Cisza i słowo

Reklama

Jeszcze do niedawna mówiło się o stosunkowo luźnym powiązaniu ciszy ze słowem. Podkreślano np., że słowo karmi się ciszą. Jeżeli faktem jest, że słowo jest narzędziem myśli i działania, to należy przyjąć, iż wtedy cisza staje się „katalizatorem” ułatwiającym człowiekowi konstruowanie myśli i jej wypowiedzenie. Tym bardziej że dynamika myślenia i dynamika mówienia idą w parze, nawzajem się ubogacając. Mowa zaś staje się źródłem tworzenia również nowych myśli. Jeżeli tym procesom towarzyszy cisza oparta na wewnętrznym skupieniu, wypowiadane słowa nie tylko stają się piękne i prawdziwe, ale wykazują szczególną moc i skutecznie oddziałują na słuchacza. Człowiek najbardziej doskonali swoją myśl, gdy wcześniej wypracował w sobie postawę wyciszenia.
Dziś w refleksji nad ciszą i słowem idzie się jeszcze dalej i podkreśla, że są to elementy korelatywne. Wszak słowo potrzebuje ciszy, a cisza potrzebuje słowa. Gdy współdziałają razem, mogą dokonać bardzo wiele.
W ubiegłym roku profesorowie Philippe Breton i David Le Breton wydali we Francji książkę poświęconą relacji, jaka istnieje u człowieka między ciszą a słowem. Książka ma wymowny tytuł: „Cisza i słowo” („Le silence et la parole”, Toulouse 2009). Dwa elementy - cisza i słowo ujęte zostały w sposób komplementarny, a więc daleki od przeciwstawienia czy podawania tej relacji w wątpliwość. Sam tytuł sugeruje więc ścisły związek między ciszą i słowem, a nawet - jak podkreślono we wstępie do książki - wypowiada się tezę, że słowo jest „w ścisłym sensie solidarne z ciszą”.
W książce mamy przeprowadzoną apologię ciszy i słowa, i pod tym względem stanowi ona ujęcie oryginalne. Dotąd odrębnie rozpatrywano walory ciszy i słowa. Autorzy zdają sobie sprawę z istniejących zagrożeń, na jakie narażone są cisza i słowo. I tak cisza zagrożona jest ze strony hałasu i środowiska, które ją eliminują z życia codziennego. Dominujący nad ciszą hałas sprawia ponadto, że wypowiadane słowo staje się niesłyszalne. Jednocześnie podkreśla się, że nie można dziś uniknąć pytań dotyczących znalezienia wewnętrznych uwarunkowań człowieka w odniesieniu do ciszy, która staje się coraz bardziej sporadyczna. Pytania te muszą znaleźć odpowiedź, gdyż nie można w pełni mówić bez wewnętrznego wyciszenia i zarazem bez słuchania drugiego człowieka, tak jak nie można myśleć w hałasie.
Autorzy idą jeszcze dalej i twierdzą, że cisza jest specyficznym słowem człowieka. W nawiązaniu do Ojców Kościoła twierdzą, że cisza jest językiem Boga.
Interesujące są myśli autorów na temat funkcji ciszy w przeżywaniu sacrum. Ich zdaniem, kontakt człowieka z Bogiem dokonuje się dzięki udziałowi ciszy. Wszak cisza jest językiem Boga. W tym kontakcie pomocą służy pamięć, która swoje miejsce znajduje w słowie, a dzięki ciszy staje się ona bliższa człowiekowi i bardziej szczegółowa.
Książka utwierdza czytelnika w przekonaniu, że ciszę należy traktować z największą powagą, a rozpatrywanie jej wartości poprzez funkcję słowa sprawia, iż staje się ona bliższa współczesnemu człowiekowi i bardziej atrakcyjna.

Wnioski praktyczne

Z dotychczasowych refleksji wynikają wnioski praktyczne, które mogą pomóc w szukaniu odpowiedzi na pytanie, jak ocalić ciszę.

Niezbędna jest refleksja nad wartością ciszy. Dlatego trzeba czytać o niej i rozmawiać na jej temat z innymi. Pozwoli to zebrać argumenty „za ciszą”, aby móc skutecznie rozmawiać z osobami, które nie są do niej przekonane.

Być zdecydowanym rzecznikiem ciszy w tych środowiskach, w których jest ona nieodzowna, jak np. rodzina czy szkoła. Wiąże się to z podejmowaniem krytycznej oceny hałasu, który wdziera się do wnętrza człowieka i stanowi zagrożenie dla jego rozwoju.

Doświadczenie ciszy trzeba regularnie ćwiczyć, czego potwierdzeniem mogą być klasztory kontemplacyjne. W domu pomaga ten postulat urzeczywistnić „kącik ciszy”, ustalony przez wszystkich domowników. W krajach zachodnich metodę tę stosuje się w przedziałach niektórych pociągów, co staje się promocją ciszy.

Cisza jest niezawodnym sojusznikiem modlitwy, a zwłaszcza medytacji. Ułatwia też podejmowanie kontemplacji. Modlitwie, także wspólnej, zawsze należy zagwarantować atmosferę ciszy. W hałasie nie słyszy się głosu Boga.

Regularna refleksja nad wypowiadanym słowem pomaga dostrzec wielkość i znaczenie ciszy w życiu człowieka. Szczególnie pomocna okazuje się prawidłowość wyrażona w przekonaniu, że słowo karmi się ciszą.

Ocalenie ciszy powinno się stać zadaniem każdego człowieka. W sposób szczególny wezwani są do tego rodzice, duszpasterze, katecheci, wychowawcy zawodowi i nauczyciele szkolni, a także ludzie mediów, gdyż, wbrew utartemu przekonaniu, również środki masowego komunikowania mogą się stać rzecznikiem ciszy. W realizowaniu tego zadania nie powinno zabraknąć modlitwy do Ducha Świętego, który zawsze mówi do nas w ciszy.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Marek Mendyk do neoprezbiterów: klerykalizm i rygoryzm wyniszczają Kościół

2026-05-24 16:55

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

neoprezbiterzy

klerykalizm

rygoryzm

wyniszczają Kościół

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Bp Marek Mendyk, biskup świdnicki

Bp Marek Mendyk, biskup świdnicki

"Nie usiłujcie być „panami” tego świata. Czyńcie wszystko, aby każdego dnia stawać się sługą Jezusa Chrystusa, który w ludziach będzie wam stale towarzyszył. Świadomie i z całą mocą podkreślam: bądźcie sługami!” - mówił bp Marek Mendyk podczas święceń prezbiteratu w katedrze świdnickiej. Nowymi kapłanami diecezji świdnickiej zostali ks. Paweł Baczmański i ks. Jan Rudnicki.

Uroczysta Eucharystia z udzieleniem święceń prezbiteratu była sprawowana 23 maja 2026 r. w katedrze pw. św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. Liturgii przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk, który jako szafarz sakramentu udzielił święceń dwóm diakonom.
CZYTAJ DALEJ

Papież prosił o modlitwę za katolików w Chinach

2026-05-24 17:19

Vatican Media

Papież zawierzył Maryi wspólnoty chrześcijańskie w Ziemi Świętej, Libanie i na całym Bliskim Wschodzie

Papież zawierzył Maryi wspólnoty chrześcijańskie w Ziemi Świętej, Libanie i na całym Bliskim Wschodzie

"Połączmy nasze modlitwy z modlitwami chińskich katolików jako znak naszej miłości do nich oraz ich komunii z Kościołem powszechnym i z Następcą Piotra" powiedział Leon XIV po modlitwie południowej „Królowo Nieba”. Papież zawierzył Maryi wspólnoty chrześcijańskie w Ziemi Świętej, Libanie i na całym Bliskim Wschodzie, które cierpią z powodu wojny. Pozdrowił grupę osób z niepełnosprawnościami przybyłą z Polski.

"Dzisiaj obchodzimy Dzień Modlitw za Kościół w Chinach, w liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych, czczonej z ogromną pobożnością w sanktuarium Sheshan w Szanghaju. Połączmy nasze modlitwy z modlitwami chińskich katolików jako znak naszej miłości do nich oraz ich komunii z Kościołem powszechnym i z Następcą Piotra. Niech wstawiennictwo Królowej Nieba wyprosi dla wspólnoty wierzących w Chinach łaskę jedności i obdarzy wszystkich siłą do dawania świadectwa Ewangelii w trudach dnia codziennego, aby byli ziarnem nadziei i pokoju" - powiedział Papież.
CZYTAJ DALEJ

Krzyż z najwyższego szczytu Pirenejów... ponownie usunięty przez nieznanych sprawców

2026-05-25 14:32

[ TEMATY ]

krzyż

zrzut ekranu/x.com

Po zniknięciu historycznego krzyża na Pico de Aneto, ustawionego w 1951 roku najwyższym szczycie Pirenejów o wysokości 3404 metrów, nastolatek z południowo-zachodniej Francji wyrzeźbił nowy krzyż i osobiście wniósł go na szczyt. Kilka dni później krzyż został ponownie usunięty przez nieznanych sprawców, jednak odnaleźli go i przywrócili go na swe miejsce hiszpańscy alpiniści.

Metalowy krzyż wzniesiony na Pico de Aneto został celowo ścięty szlifierką kątową, a następnie wrzucony do wąwozu. W obliczu tej profanacji, Maël Le Lagadec, 18-letni praktykant ogrodnictwa z Montauban, dyskretnie zaczął samodzielnie rzeźbić nowy krzyż z czarnego orzecha. Po ukończeniu dzieła młody mężczyzna postanowił wnieść go na szczyt Aneto. W towarzystwie przyjaciela Maël wyruszył nocą, dźwigając na ramionach prawie 35 kilogramów. Przez około czternaście godzin posuwał się naprzód, pomimo mrozu, wysokości i stromego terenu Pirenejów. O świcie 8 maja nowy krzyż został wzniesiony na miejscu poprzedniego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję